środa, 7 listopada 2018

Gabriela Gargaś "Lato utkane z marzeń"

Lubię sięgać po kontynuacje książek, zwłaszcza, jeśli ciekawie się kończą, no i fabuła mnie pociąga. W przypadku "Wieczoru taki jak ten" Gabrieli Gargaś, nie do końca byłam usatysfakcjonowana, ale, zważając na to, że to jedna z moich ulubionych pisarek, postanowiłam zaryzykować i w słonecznym listopadzie sięgnęłam po "Lato utkane z marzeń". Jak myślicie, jak wypadła ta kontynuacja?



W małym bieszczadzkim miasteczku Złotkowo czas płynie wyjątkowo leniwie. Jak to w Bieszczadach, nikt nigdzie się nie spieszy, za niczym nie goni. Tam nie zazna się zgiełku miasta, anie pośpiechu nie wiadomo za czym. Tam docenia się to, co wokół. W ogrodzie przy Różanym Pensjonacie rozkwitają róże, a serce Michaliny tęskni za mężczyzną, którego pokochała pewnego zimowego wieczoru. Niestety, jej wybranek odwiedza ją zdecydowanie zbyt rzadko, przez co ich miłość zostaje wystawiona na próbę. Związki na odległość zdecydowanie trudniej utrzymać w dobrej kondycji. Artur nie jest przekonany, czy to coś poważnego, on nie myśli już o dzieciach, ma przecież już dwoje, a Michalina wręcz przeciwnie, pragnie mieć dzieci. Sielską atmosferę zburzy przybycie tajemniczego Przemka, który spróbuje oczarować Michalinę i skraść jej serce. Czy uda mu się sprawić, że dziewczyna zapomni o ukochanym?

Amelia po kilkunastu latach przyjeżdża do Polski, by w Złotkowie na nowo poznać się ze swoją mamą, by wybaczyć sobie na wzajem, by odpocząć, zrozumieć, dlaczego tak, a nie inaczej potoczyło się jej życie, by pokazać córkom życie poza Londynem. Zachwyca się wszystkim, czego doświadcza i nie spodziewa się, że w Bieszczadach spotka kogoś, kto zajmie tak ważne miejsce w jej sercu... Jej córki też nie spodziewają się, że mogłyby ułożyć sobie życie gdzieś indziej niż w stolicy Wielkiej Brytanii, a już na pewno nie na wsi, a tymczasem...


Tak się cieszę, że się nie zraziłam i przeczytałam drugi tom serii książek o życiu w magicznym Złotkowie. Przypomniałam sobie, dlaczego tak bardzo kocha książki Gabrysi Gargaś. Jestem zauroczona powolnym, leniwie płynącym czasem w tym magicznym miejscu, ale i historiami, którymi uraczyła nas tym razem Autorka. Bardzo wzruszyła mnie historia Amelii, jej przeżycia, wspomnienia, ale też to, co wydarzyło się w życiu jej córek. To opowieść, której nie możecie pominąć.

Czasem trudno uwierzyć, że los ma dla nas jeszcze jakieś drugie szanse, ale "Lato utkane z marzeń" zdecydowanie pokazuje, że tak właśnie jest. Trzeba otworzyć się na to, co ma dla nas los. Przystanąć w pośpiechu i zauważyć szczegóły życia, przeżywać je i doceniać...

Nie mogę się doczekać, kiedy dotrze do mnie kolejna część tej serii. Czekam na nią z niecierpliwością, a Wam polecam już teraz dwa tomy, a sądzę, że tak uczynię też z trzecim ;)
Tutaj znajdziecie link do pierwszego tomu. Polecam!

Wydawnictwo Czwarta Strona

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz