piątek, 16 listopada 2018

Anna Szczypczyńska "Dzisiaj śpisz ze mną"

Na początku zastanawiałam się, kto mnie namówił na tę książkę. Prowodyrów na grupie Ona czyta byłe wielu, więc dałam się przekonać i włączyłam audiobooka. Zaczęłam słuchać i przyszło wielkie rozczarowanie. Ale, że nie lubię rezygnować z zaczętych książek, to zmusiłam się do wysłuchania całości. Jak sądzicie, jak wypadła książka Anny Szczypczyńskiej "Dzisiaj śpisz ze mną"? Zapraszam :)


źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/Zapowiedzi

A więc, zacznijmy od fabuły. Nina zdaje się mieć ułożone życie: kochającego męża, śliczne córki, stabilizację zawodową i życiową. I wtedy, w najmniej oczekiwanym momencie ten spokój burzy Jan, młody i przystojny mężczyzna, który sprawia, że  Nina znów czuje się piękną i zmysłową kobietą. I choć broni się przed rodzącą się namiętnością, to nie może uwolnić się od marzeń o Janie. To on przypomniał jej jaka była kiedyś. To on uwolnił tęsknotę za tą dziewczyną, którą była zanim weszła w rolę żony i matki. Targana emocjami, poczuciem odpowiedzialności i namiętnością, kobieta dojrzewa do podjęcia tej jedynej, właściwej decyzji. Jednak czy jest to możliwe? Czy w tej sytuacji jest tylko jedno dobre rozwiązanie? Czy odpowiedzialność za rodzinę zawsze musi oznaczać rezygnację z marzeń? Czy miłość usprawiedliwia każdą decyzję? A może przeciwnie, to miłość właśnie wymaga poświęceń?

Powiem tak, jestem zaskoczona, tym, jak zmienia się książka. Początkowo wspomnienia z młodości, które niczym nie urzekają, ot po prostu historie z dawnych lat. Kiedy jednak wchodzą momenty opowiadające o tym, co dzieje się współcześnie, jest o wiele ciekawiej. Zdaję sobie sprawę, że bez przeszłości, nie byłoby dnia dzisiejszego, ale jakoś nie podobało mi się przenikanie tych światów. Ciężkie to dla mnie było. Choć może i wpływ na to miała lektorka aplikacji, która jak dla mnie zupełnie do tej powieście nie pasuje. Nie wiem, może źle to odczytałam, ale książka podoba mi się tylko częściowo i myślę, że wpływ na to miała też postać audiobooka. 

Warto wspomnieć też o tym, że Autorka fajnie poradziła sobie ze scenami erotycznymi w powieści, choć nie jest to mega gorący erotyk. Jest to książka, która bardziej pasuje jako przerywnik. Jest lekka, subtelna, ale bez większego wow. Dużym plusem na pewno jest to, że wiele kobiet będzie się utożsamiało z Niną i zastanawiało, czy postąpiłyby podobnie. Z pewnością jest to powieść bardzo kobieca.

Jeśli macie ochotę na coś kobiecego, nowoczesnego, ale nie do końca wymagającego, to ta książka będzie dla Was. Doradzam raczej wersję papierową, dla mnie audiobook w storytel, to nieporozumienie. Po raz pierwszy tak trudno słuchało mi się książki. 

Wydawnictwo FILIA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz