wtorek, 19 czerwca 2018

Beata Majewska "Moja Twoja wina" PRZEDPREMIEROWO!

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Beaty Majewskiej. Często ciekawie spoglądałam na to, co wychodzi spod jej pióra, śledząc jej fanpage na Facebooku. Niestety jakoś zawsze brakowało czasu, by coś przeczytać. Ale w końcu go znalazłam :) "Moja Twoja wina" od Wydawnictwa Książnica, to książka, która bardzo mnie wciągnęła i poruszyła. Jej premiera już jutro 20 czerwca! A czy sprawiła, że sięgnę po więcej? Zapraszam!



Urszula przyłapuje męża na zdradzie. Wie, że od jakiegoś czasu im się nie układało, ale nie myślała, że jej mąż zdecyduje się na romans. Mimo prób otwartego związku, postanawia odejść od niego i zamieszkać w zrujnowanym wiejskim domu odziedziczonym kilka lat wcześniej po przyszywanej ciotce. Nie jest to łatwe, tym bardziej, że Marek zaczyna ją wykorzystywać finansowo i oszukiwać, a ona ciągle szuka sposobu, by stanąć na nogi. Na szczęście w tej trudnej sytuacji wspiera ją Renata - najlepsza przyjaciółka, a i ze strony sąsiadów otrzymuje wiele życzliwości. Czego nie można niestety powiedzieć o kontaktach rodzinnych...

Kiedy powoli wszystko zaczyna się układać, w życiu Urszuli pojawia się Michał Żuk – początkowo konkurencja biznesowa, potem opiekuńczy mężczyzna ratujący ją z opresji. Wydarza się wiele sytuacji, które ich do siebie zbliżają. I wszystko zanosiło się na to, że przyjaźń przerodzi się w miłość, niestety Michał skrywa tajemnice, które mogą zniszczyć rozkwitający związek...

To, co wydarza się w życiu bohaterów jest dla mnie nie do wyobrażenia. Przeżywałam razem z Urszulą każdy moment, klatka po klatce, jak w filmie w zwolnionym tempie. Nie spodziewałam się, że można przeżyć tak wiele. Zarówno Michał, jak i Ula, dostają mocnego kopa od życia. Nie chcę opowiadać, bo byłby to spoiler, ale gwarantuję, że emocje sięgają zenitu. Tak wiele emocji niesie ze sobą ta książka, że w końcu zastanawiałam się, czy tam jest jeszcze miejsce na miłość??? Musicie przekonać się o tym sami!


Jestem przekonana, że to nie jest moje ostatnie spotkanie z Beatą Majewską, chętnie sięgnę po kolejne książki, na półce czeka na mnie "Baśnik". Szczerze, to jestem zaintrygowana, jak ciekawą fabułę przekazała tam Autorka swoim czytelnikom. A tymczasem, polecam Wam tę nowość od Pani Beaty, która już jutro ma swoją premierę. To nie będzie zmarnowany czas. Przygotujcie się na łzy - radości, żalu i gniewu. Ale czy dobra literatura może się bez nich obejść? Raczej nie! 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Książnica :)

1 komentarz:

  1. Miałam przyjemność przeczytać prawie wszystkie książki spod pióra Pani Beaty. Szczerze polecam. "Moja Twoja wina" rewelacja. Bardzo ciekawa recenzja. Zapraszam do obserwacji mojego bloga. Tu zostaje na dłużej ;-)
    https://zycieksiazkamipisane.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń