czwartek, 26 kwietnia 2018

Agnieszka Krawczyk "Kamienica pod Szczęśliwą Gwiazdą"

Uwielbiam wiosenny czas, kiedy powietrze pachnie majem i bzem. Kiedy każdy powiew wiatru przynosi wyczekiwane i dobrze znane zapachy, które zawsze są tak samo piękne. Są też takie książki, po które sięga się w ciemno i po prostu wiadomo, że będą dobre. Tak jest między innymi z książkami Agnieszki Krawczyk. Jest ona jedną z moich ulubionych pisarek i bardzo cenię każdą z napisanych przez nią książek. Najnowsza "Kamienica pod Szczęśliwą Gwiazdą" to pierwsza część nowego cyklu "Uśmiech losu". Jak myślicie, uśmiechałam się podczas czytania? :) Zapraszam!


Kraków to miasto, które bardzo lubię, w który mieszka moja rodzina, w którym często bywam. A mimo to, Kraków widziany oczami Agnieszki Krawczyk po raz kolejny mnie zauroczył. Choć Autorka sama przyznaje, że część miejsc jest po prostu fikcją literacką, mimo to, ma to w sobie mnóstwo czaru.
W kamieniczce na krakowskich Dębnikach mieszkają różni lokatorzy: zadzierający nosa posiadacz sieci restauracji, emerytowana artystka, para nadętych pracowników korporacji i wreszcie rodzina, w której wszystkie kobiety noszą imiona zaczerpnięte z dramatów Szekspira. Wprowadza się tam właśnie Zuzanna z dwójką małych dzieci - Jasiem i Basią. Nie wie, czy jest to jej miejsce na ziemi, ale już po krótkim czasie okazuje się, że tak. Spotkało ją tam mnóstwo życzliwości i pomocy, zwłaszcza ze strony sąsiadek.
Jak się jednak okazuje, stary dom kryje niejeden sekret. Jego tajemniczy właściciel proponuje mieszkańcom udział w pewnym zaskakującym wyzwaniu. Czy zagadkowe zadanie okaże się dla sąsiadów uśmiechem losu, czy trudnym do pokonania problemem? Szczerze powiem, że zadanie postawione przed mieszkańcami nie jest najłatwiejsze, ale ma sprawić, że będzie się działo dużo dobra...


Powieść "Kamienica pod Szczęśliwą Gwiazdą" jest wielowątkowa. Wprowadzenie nieco było nużące, ale później akcja pędziła szybko do przodu. Kolejne dni bohaterów mijają, a ja lubię ich coraz bardziej. Po raz kolejny pokochałam bohaterów Agnieszki! Autorka porusza wiele trudnych tematów: samotne macierzyństwo, choroba, samotność, ale też pokazuje, jak wielką siłą jest przyjaźń i miłość, która się pojawia, kiedy się tego nie spodziewamy. Doskonale pokazuje też stosunki sąsiedzkie, to jak ważna jest zgoda i współpraca w małym społeczeństwie. Pisarka pokazuje wiele postaw, wiele portretów, a to sprawia, że książka jest bogatsza, ciekawsza. Pozostawia na też z wieloma niewiadomymi, stąd koniecznie muszę przeczytać kolejny tom.
Urzekł mnie także język Krawczyk. Piękny stylistycznie, często wyszukane słowa, ale nie z przesadą. Raczej z wyczuciem, nadającym klasę i po prostu piękno tekstowi książki.


To kolejna seria, której kontynuacji będę z niecierpliwością wyczekiwać. Mam nadzieję, że czas szybko minie i będę mogła trzymać w rękach kolejne tomy o losach bohaterów kamienicy przy ulicy Gwiaździstej w Krakowie. Z całego serca polecam Wam tę książkę, którą idealnie się czyta w te piękne wiosenne dni.

Przy okazji dziękuję Autorce, że po raz kolejny wymieniła w książce mój blog. To dla mnie ogromne wyróżnienie :) Dziękuję Pani Agnieszko! :)

Wydawnictwo FILIA

2 komentarze:

  1. W maju zabieram się za tę historię, bo czeka na półce i nabieram na nią coraz większej ochoty.

    OdpowiedzUsuń