środa, 21 marca 2018

Geneva Lee "Kochanka Księcia"

Są takie książki, których zapowiedzi sprawiają, że bardzo się na nie czeka. Ja nie mogłam się doczekać swojego egzemplarza "Kochanki Księcia" Genevy Lee od Wydawnictwo Kobiece. Jest to pierwszy tom serii Royals. Kiedy w końcu dostałam ją do rąk własnych, zatopiłam się w lekturze. No i? Jak myślicie, podobało mi się? Zapraszam dalej! :)



Na przyjęciu z okazji ukończenia studiów na Uniwersytecie Oksfordzkim Clara Bishop jest trochę na siłę swatana przez swoją przyjaciółkę z jej bratem. Clara chciałaby tego uniknąć, bo nie o taki typ faceta jej chodzi. I wtedy spotyka jego - intrygującego mężczyznę o demonicznym spojrzeniu. Chociaż ich znajomość miała skończyć się na jednym pocałunku, to nie może o nim zapomnieć. Mężczyzna wydawał się jej bardzo bliski, jakby skądś go znała. Nie może sobie jednak przypomnieć skąd. Przypomni jej jednak ktoś inny...

Kiedy do drzwi Clary następnego dnia pukają paparazzi, okazuje się, że tajemniczym przystojniakiem był książę Alexander, który nie cieszy się zbyt dobrą reputacją. To bawidamek, mający każdą kobietę, której zapragnie. Prawowity następca tronu to niebezpieczny bad boy, który słynie z tego, że zawsze dostaje to, czego pragnie. Jego najnowszym kaprysem staje się Clara. Alexander proponuje jej układ, w którym dziewczyna zostanie jego sekretną kochanką. Tylko, czy są w stanie utrzymać swój związek w tajemnicy? Czy niebezpieczny książę poczuje do Clary coś więcej?



Szczerze powiem, że spodziewałam się czegoś lepszego. Myślałam, że wątek królewski gwarantuje świetną historię. No i owszem, na pewno jest ona inna niż wszystkie, bo występuje w niej książę, ale poza tym, to po prostu romans. I to nawet nie jestem pewna, czy dobry, bo czytałam lepsze. 
Mam wrażenie (i z tego, co przeczytałam, nie tylko ja), że bohaterowie są kopią bohaterów z cyklu o Greyu. Ale niestety słabszą. Dialogi są tak banalne, że czasem trudno uwierzyć, że rozmawiają dwie dorosłe kobiety, a nie nastolatki. Można wspierać się jakimś wzorem literackim, ale szkoda, że Autorka nie próbowała uczynić go lepszym, zwłaszcza, że przecież trylogia o szarym dostała też sporą dawkę krytyki. 

Owszem, nie twierdzę, że książka jest zła, bo nie jest. Na pewno sprawdzi się jako coś lekkiego i niezobowiązującego, ale chciałam czegoś więcej. Czegoś wielowymiarowego.  Tutaj akcja szybko mknie, chyba nawet za szybko, zwłaszcza, jeśli chodzi o wątki związane z życiem Alexandra. Pokazuje jego traumę, skrywane sekrety, ale rozczarowująco szybko, bo zaledwie po kilku dniach znajomości. Pokazuje też wiele emocji, jakie targają Clarą, która nie jest lubiana przez rodzinę królewską i wystawiona na atak paparazzich, ale to, mimo wszystko, daje wrażenie, że książka jest tylko jednowymiarowa.

"Kochanka Księcia" to z pewnością dobra zabawa. Romans. Ta książka nie daje morałów, ani pouczeń. Jest zabawą, dobrą rozrywką i na pewno seksownym oderwaniem od codzienności z nieziemsko przystojnym księciem w roli głównej. Jeśli macie ochotę na taką książkę, to Wam ją polecam!

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz