wtorek, 27 marca 2018

Alek Rogoziński "Kto zabił Kopciuszka?"

Ciekawa jestem, co pomyśleli sobie ostatnio ludzie, którzy towarzyszyli mi w poczekalni jednej z poradni, kiedy czytałam najnowszą książkę Alka Rogozińskiego. Raz po raz prychałam ze śmiechu i śmiałam się do siebie. Nie wyglądałam pewnie na zbyt normalną, ale po prostu nie mogłam się opanować. Kolejna z przygód Róży Krull znowu bawiła mnie do łez. Autorze, spisałeś się świetnie! Co jeszcze powiem Wam o "Kto zabił Kopciuszka?"? Zapraszam :)



Autorka powieści kryminalnych Róża Krull, cierpiąca ostatnio na brak weny twórczej, otrzymuje zaproszenie na wielki bal charytatywny. Zupełnie się go nie spodziewała, tak jak nie spodziewała się tego, że myśli, które wypowiedziała na głos dzień wcześniej,  podczas rozmowy telefonicznej z Miłką, wydarzą się naprawdę...
Na bal wybrała się z przyjaciółką. Akcja charytatywna, to najlepsze miejsce, w którym  można spotkać kilka postaci znanych z pierwszych stron gazet. Kiedy w czasie imprezy dochodzi do morderstwa, okazuje się, że tak naprawdę, każdy z gości miał powód, aby go dokonać. W tym między innymi, znany bloger Mario, przyjaciel Róży, która, aby oczyścić go z podejrzeń, zaczyna po raz kolejny własne śledztwo, pomimo tego, że najbliżsi współpracownicy starają się jej to wyperswadować...



To moje drugie spotkanie z przygodami ekscentrycznej pisarki Róży i po raz kolejny jestem zachwycona jej postawą i osobowością. Bawi mnie jak nikt inny. Zresztą wiele z postaci komedii dosłownie pokochałam za ich różne cechy charakteru. Niektóre są tak przerysowane, że ciężko się nie uśmiechnąć na myśl o nich. Miłka na nieustającej diecie, pani Cecylia raz po raz wzywająca świętych patronów, Mario, zapalony youtouber znający się doskonale na modzie, Betty i Krzysztof wyrabiający statystyki w łóżku nie dla Polaków, ale dla Włochów i Francuzów. Świetne dialogi, zabawne przytyki, kłamstwa, niedomówienia i intrygi doskonale prowadzą fabułę, a przy tym posuwają śledztwo do przodu. Jest więc zabawnie, ale i intrygująco, i mimo sporej dawki humoru, Autor mocno skupia się na zbrodni, a to wszystko prowadzi do celu, czyli poznania zabójcy... 



Alek Rogoziński kolejny raz świetnie połączył wątki kryminalne z humorystycznymi, a przecież nie jest to łatwa sztuka. On jednak robi to z pełną świadomością i doskonałą znajomością światka polskiego show biznesu. Doskonale czuć w wielu fragmentach ociekającą ironię i wielki dystans do wielu wydarzeń, osób i sytuacji. Bohaterowie są świetnie wykreowani, fabuła ciekawa, rwąca, bawiąc prowadzi do tego, co najważniejsze. 
Myślę, że Alek jako Autor komedii kryminalnej, to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Doskonale radzi sobie z tym gatunkiem i mam nadzieję, że nie jest to ostatnia odsłona przygód Róży Krull. Chętnie jeszcze wrócę do tych kryminalnych przygód okraszonych humorem, ironią i dystansem, które wprawiają czytelnika w doskonały nastrój :)

Pięknie dziękuję Autorowi za egzemplarz recenzencki :)

Wydawnictwo FILIA

2 komentarze:

  1. Też jestem ciekawa co myśleli ludzie w poczekalni...jedyna pociecha taka, że Ty miałaś ubaw po pachy z "Kopciuszkiem", a oni mogli jedynie uśmiechnąć się pod nosem na Twój widok...ominęło ich zatem dobre śledztwo i fantastyczny humor. 😂

    OdpowiedzUsuń