piątek, 1 grudnia 2017

Whitney G. "Turbulencja"

Kolejna z "niegrzecznych" książek od Wydawnictwa Kobiecego jest już na blogu. Tym razem to historia miłości pokręconej i silnej, niczym turbulencja. Jej Autorka mówi o sobie, że uwielbia podróże, a nawet ma na ich punkcie obsesję. Pewnie dlatego książka Whitney G. ma właśnie tytuł: "Turbulencja". Niby to banalna historia, seks bez zobowiązań, spotkania od czasu do czasu, a jednak jest coś jeszcze, co stanowczo zmienia los związku Jake'a i Gillian. Zapraszam :)


Gillian przybywa do Nowego Jorku  w poszukiwaniu sensu życia. Wkrótce rozpoczyna pracę jako stewardessa. Na pokładzie jednego z samolotów poznaje aroganckiego do granic wytrzymałości, lecz diabelnie przystojnego pilota Jake’a, eksperta w przygodach na jedną noc, którego nie interesują randki, zwierzenia i trzymanie się za ręce. Wówczas zaczyna się szalenie seksowna podniebna podróż. Para decyduje się na prosty układ – seks bez zobowiązań. Sceny namiętności na różnych lotniskach, w hotelach i miejscach na świecie. Tajemnicze telefony, problemy rodzinne i mroczne cienie przeszłości, które dopadają Jake’a. Pojawia się też niepohamowane uczucie Gillian. Czy to wszystko uda się połączyć spragnionym siebie kochankom? W pewnym momencie bohaterowie będą musieli skonfrontować swoje oczekiwania. Czy wyjdzie im to na dobre?

O tym, że to książka pełna erotyzmu i namiętności nie muszę Was przekonywać. Oczywiście Jake to wielki arogant, bardzo pewny siebie, którego czasem trudno zrozumieć i jest po prostu wkurzający. Natomiast Gillian to delikatna romantyczka - istne przeciwieństwo mężczyzny. Ale jak mówią, to przeciwieństwa się przyciągają. Fajne w książce jest to, że przez dużą część fabuły nie dowiadujemy się wprost wszystkiego o bohaterach. Ta tajemnica podsyca wątki i akcję, która brnie do przodu bardzo szybko, by potem dosłownie pękł wielki balon z emocjami, które uchodzą i sprawiają, że nawet Jake łagodnieje. 



Książka jest naprawdę jednym z lepszym romansów, jakie czytałam. Jest w niej mnóstwo ognia, seksu i pożądania, ale i emocji, z którymi muszą uporać się bohaterowie, czy tego chcą, czy nie. Ciekawa jest też forma powieści podzielona na terminale i uzupełniona wpisami z bloga głównej bohaterki.
Polecam Wam tę książkę!

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz