wtorek, 28 listopada 2017

T.M. Frazier "King"

To może dla odmiany, po romantycznej historii jakiś dark romance? Czemu nie :) Mam dla Was "Kinga" T.M. Frazier. Historię o facecie, którego nie chciałabyś wkurzyć. Prawdopodobnie nikt by nie chciał. Jedyną walutą, jaką przyjmuje w odwecie jest krew, pot albo seks. Ewentualnie wszystko naraz. Nie warto z nim zadzierać. Z kolei Doe to zagubiona dziewczyna, która cierpi na amnezję i mieszka na ulicy. Próbuje przeżyć za wszelką cenę, a z powodu nieporozumienia zostaje uwięziona przez Kinga. Chcecie wiedzieć więcej? Zapraszam!


King właśnie wyszedł z więzienia i bez wątpienia nie warto z nim zadzierać. Reprezentuje mroczny świat przestępców, jest bezwzględny i bardzo dobrze wie, że nikt mu nie podskoczy. Wie, że ludzie się go boją.. Jego przyszłość właśnie się kształtuje, kiedy spotyka Doe..
Dla Doe ulica jest codziennością. Bezdomna dziewczyna straciła pamięć, jest zdesperowana, głodna i niepewna swojej przyszłości. Razem z koleżanką Nikki wybierają się na imprezę z okazji wypuszczenia Kinga z więzienia. Doe jest tak zdesperowana, że jest gotowa zrobić wszystko, byle tylko przeżyć kolejny dzień.
Przyszłość Kinga właśnie się waży, a Doe najpierw musi odkryć tajemnice własnej przeszłości. Kiedy bohaterowie się spotkają, nauczą się, że czasem rozsądek, pożądanie i serce w ogóle nie chcą współpracować. A żeby przetrwać, najpierw trzeba odpuścić.



Szczerze muszę powiedzieć, że spodziewałam się kolejnego niezbyt zaskakującego romansu z mnóstwem seksu w środku. Zresztą popatrzcie na okładkę i powiedzcie, co najpierw Wam przeszło przez myśl? No właśnie, niegrzeczny, ale bardzo seksowny facet. A tymczasem książka mnie zaskoczyła. Owszem nie jest to fabuła górnych lotów, ale jest ciekawa i zaskakująca. Nie jest powieleniem innych romansów, a i sceny erotyczne nie wyskakują z każdej strony, co też działa na plus. Książkę czyta się bardzo szybko, bo wciąga. Bardzo fajna jest również kreacja bohaterów. O tyle, o ile, nieco mnie denerwował niezdecydowany King, to jego postać jest świetnie wyprofilowana, widać w nim zagubione dziecko, które zrobi wszystko, by odnaleźć swój "skarb". Za to Doe to postać mająca swoją historię i poszukująca prawdy o sobie, pokazana w ciekawy sposób. Polubiłam także przyjaciela Kinga - Preppiego, który zdecydowanie jest przyjacielem na dobre i złe. 

Jeśli macie ochotę na romans, który ma miejsce w mrocznym światku szemranych interesów, jest wciągający, a jego zakończenie MOCNO zaskakuje, to polecam Wam "Kinga". Wieczór szybko upłynie z tą niegrzeczną książką. 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz