środa, 15 listopada 2017

Krystyna Mirek "Prawdziwa miłość"

Zamki mają w sobie wiele tajemnic. Są one skrywane latami, aby nikogo nie ranić, bo prawda może być bardzo bolesna. Jest jednak też oczyszczająca. I choć nie zawsze daje wybaczenie, to prawda wciąż zwycięża. No i miłość, wiadomo, że prawdziwa, zwycięża zawsze. Tak jak w ostatniej, trzeciej części "Sagi Rodu Cantendorfów" Krystyny Mirek, zatytułowanej "Prawdziwa miłość". Zapraszam na wspaniałe zwieńczenie sagi :)



Zamek Cantendorf zarządzany przez hrabiego Aleksandra, długo skrywał w swoich murach mroczną tajemnicę. Strażniczka sekretu, wieloletnia gospodyni - pani Hammond, wyjawia go przed śmiercią hrabiemu. Staje on przed wyborem, czy wyjawić prawdę i stracić wszystko, czy zachować wieści dla siebie i żyć jak do tej pory. Skoro ostatni świadek umiera, mógłby milczeć. Jaką decyzję podejmie? Musi mieć na uwadze także dobro Kate i Isabelle, wiele odpowiedzialności na nim ciąży. Każda z decyzji będzie miała ogromny wpływ także na życie tych kobiet. Co wygra? Poczucie dumy, czy prawdziwa miłość?

Z kolei Lady Isabelle Adler, kochanka hrabiego, wreszcie wygrała długoletnią wojnę. Jest o krok od ślubu z Aleksandrem, dzięki skutecznie zaplanowanej przez siebie intrydze. Czy ta przebiegła kobieta, w której rękach spoczywa los dziecka, jedynej prawdziwie kochanej przez nią istoty, zdobędzie się na odważną decyzję i także wyjawi prawdę? Czy uda jej się odnaleźć w sobie dawną dziewczynę z prostymi i czystymi marzeniami?

Wszystko, co dzieje się na zamku nie zostaje też obojętne wobec wiedźmy Alice. Choć nikt nie łączy jej istnienia z dziejami rodu Cantendorf, ma ona z nimi więcej wspólnego, niż ktokolwiek się spodziewa. Wiedźma Alice, dzięki swoim mocom, wyrywa Kate z objęć śmierci. Udaje się jej pomóc, choć Kate nie ma w sobie zbyt wielu sił i ochoty na to by żyć, po tym, co ostatnio się wydarzyło. Jednak koleje losu sprawiają, że szczęście znowu jest na wyciągnięcie ręki...


Nie chcę zbyt wiele Wam opowiadać. Sagę warto czytać w całości, bo wtedy poznaje się pełnię rodu Cantendorf, a jest ona naprawdę bardzo ciekawa. Krystyna Mirek świetnie sprawdziła się w powieści historycznej. To cudowna powieść obyczajowa, o sile kobiecych więzi, o zasadach, które przetrwały stulecia i wciąż są aktualne. Warto po nią sięgnąć, by uwierzyć, że istnieje prawdziwa miłość, a prawda zawsze daje wyzwolenie. Losy bohaterów są bardzo ciekawie skonstruowane i prowadzone w świetny sposób, który nie zdradza wszystkiego od razu. Sylwetki bohaterów nakreślone są szczegółowo, doskonale pokazując ich wady i zalety, plany, zamierzenia i intrygi.

Bardzo Wam polecam całą Sagę :)
I zapraszam do recenzji pozostałych części:

Wydawnictwo Edipresse


2 komentarze:

  1. Mam ostatnio ochotę na taką literaturę.Dzięki twojej recenzji wiem już co wybiorę.Pozdrawiam.
    https://czytanestrony.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń