środa, 20 września 2017

Amanda Prowse "Szczypta miłości"

Tajemnice i sekrety, które za wszelką cenę chcemy ukryć przed światem, prędzej, czy później znajdują drogę, aby wyjść na światło dzienne. I to niekoniecznie w najbardziej dogodnym momencie. Przede wszystkim miłość i osoba, którą kochamy to powód, aby sekrety pozostały w ukryciu. W sytuacji takiej znalazła się główna bohaterka powieści "Szczypta miłości" Amandy Prowse. Czy motyle w jej brzuchu nie odlecą zbyt szybko?



Pru Plum jest właścicielką znanej i szalenie modnej piekarni Mayfair. To kobieta bardzo elegancka, szykowna, która roztacza wokół siebie aromat Chanel, a na fryzjera wydaje niemalże fortunę. Zapewne nikt nie powstydziłby się jej towarzystwa. I chyba też nikt nie uwierzyłby, że ta atrakcyjna kobieta ma już sześćdziesiąt sześć lat. Jednak w głębi duszy Pru wcale nie czuje się pewną siebie i odnoszącą sukcesy bizneswoman. Aby osiągnąć swoją obecną pozycję, dopuściła się czynów, które kładą się cieniem na jej przeszłości. Jej siostrzenica wydaje przyjęcie zaręczynowe, na którym Pru poznaje przystojnego starszego pana i w którym, choć może się to wydać niemożliwe, zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Motyle u sześćdziesięcioletniej kobiety? Tak, właśnie to czuje Pru. I wszystko byłoby idealnie, gdyby nie sekrety z przeszłości... Dlatego bohaterka postanawia teraz zrobić wszystko, żeby jej tajemnice nie wyszły na jaw, zwłaszcza że po raz pierwszy w życiu naprawdę się zakochała...

Nie chcę zdradzać zbyt wielu szczegółów, bo wtedy fabuła bardzo Wam się odkryje i zabiorę Wam radość z czytania. Gwarantuję Wam jednak, że to przepiękna i fascynująca opowieść, którą trudno przerwać, bo trudno znaleźć odpowiedni moment, żeby odłożyć książkę. Na pewno książka przełamuje pewnego rodzaju tabu o miłości dojrzałej. Pokazuje emocje, jakie towarzyszą głównym bohaterom i naprawdę przyjemnie i szybko się to czyta.

Polecam Wam bardzo tę pozycję, zwłaszcza jako taką wyciszającą, spokojną, ciepłą :)

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz