środa, 23 sierpnia 2017

Matt Rees "Ostatnia aria Mozarta"

U mnie znowu nieco historycznie. Dziś jednak w wydaniu biograficznym, ale i muzycznym. Świetne połączenie tych trzech elementów, to powieść "Ostatnia aria Mozarta" Matta Reesa. Znajdziecie tu trochę sensacji, sporo historii, oraz muzyki. Piękny Wiedeń z czasów Mozarta, opisany w misternych detalach, znowu tętni życiem.Jednak nagła śmierć muzyka porusza całe miasto, huczące od plotek o niewierności, bankructwie i morderstwie...



"Ostatnia aria Mozarta", to niezwykła barokowa opowieść, w której ponadczasowa muzyka jest tłem dla salonowych intryg i zaskakujących zwrotów akcji. Jest grudzień 1791 roku. W niewielkiej austriackiej wsi przebywa Nannerl - siostra Mozarta, która otrzymuje szokujący list z informacją o śmierci brata. Oklaskiwany mistrz sal koncertowych i oddany członek austriackiej gildii masońskiej znajdował się w sercu wielkiego świata sztuki, polityki i intryg. Nagła wiadomość o jego śmierci porusza całe miasto... Zgodnie z relacją żony, dwa miesiące przed śmiercią wirtuoz zwierzył się jej, że ktoś podał mu truciznę, w wyniku czego jego życie niechybnie zmierza ku końcowi i jego dni są policzone. Nannerl niezwłocznie udaje się do Wiednia, nie chce wierzyć plotkom, pragnie czym prędzej sama odkryć mroczną tajemnicę morderstwa. Kiedy przygląda się uważnie dokumentom, które zostawił po sobie Mozart, natrafia na ślad masońskiego spisku sięgającego pozłacanych sal balowych wiedeńskiej socjety i biur tajnej służby pruskiej. Wkrótce kobieta odkrywa, że klucz do poznania prawdy znajduje się w ostatniej operze brata...

Książka Matta Reesa to wciągająca opowieść, która przenosi czytelnika w barokowy świat XVIII-wiecznej Austrii. Czytelnik może spojrzeć na wystawne salony, w barokowe wnętrza pałaców oraz do monumentalnych sal koncertowych. Intryga owiana jest historyczną nutą, w której króluje ponadczasowa muzyka, ognista namiętność i moc zagadek. Autor misternie oddaje szczegóły Wiednia z czasów Mozarta, doprawiając opowieść nutą muzycznych detali, które uwiodą miłośników muzyki poważnej. "Ostatnia aria Mozarta" to przepiękna książka, która niespiesznie prowadzi do zadziwiającego finału...



Jestem zafascynowana też tym, czym Matt Rees dzieli się z czytelnikiem. Jego słowo od Autora wyjaśnia skąd zainteresowanie tematem i zdradza, które wątki i postaci są fikcyjne. Ponadto wskazuje utwory muzyczne, które czytelnik może odtworzyć i ich posłuchać, a które dla niego były inspiracją. Na końcu znajduje się także część "Za kulisami powieści Ostatnia aria Mozarta", w której Autor zdradza chwile i pomysły, które zaowocowały powieścią. 
Podoba mi się też szalenie, naprawdę szalenie, okładka oraz oprawa graficzna początku książki. A dedykacja - chyba każda kobieta chciałaby taką usłyszeć :) No i faktem, że Matt uczył się grać na pianinie, aby lepiej wczuć się w postać, skradł moje serce.

Bardzo dziękuję za egzemplarz recenzencki Wydawnictwu Kobiecemu :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz