poniedziałek, 7 sierpnia 2017

K. Bromberg "Down Shift. Bez hamulców"

Sierpień trochę nie sprzyja mojemu czytaniu, nazbierało mi się kilka innych spraw, ale coś dla Was mam :) 
K. Bromberg powróciła z kolejnym tomem serii Driven. Tym razem przeczytałam 8 już tom serii zatytułowany "Down shift. Bez hamulców", w którym jak się okazuje, miłość nie zawsze przychodzi od pierwszego wejrzenia. Z czasem siła odpychania jednak słabnie, by zamienić się w mocne przyciąganie i pragnienie. Książka opowiada historię Zandera, która znamy z poprzedniej części serii i cieszę się, że Autorka rozwinęła akurat jego losy. Dlaczego? Zapraszam :)




Zander był bardzo ważnym elementem historii Coltona i Rylee znanych z początkowych tomów serii Driven. Jeśli ktoś miał przyjemność przeczytać poprzednie tomy, wie, że jego życie nie było łatwe, ale wręcz naznaczone traumatycznymi przeżyciami. Jako chłopiec był on bowiem świadkiem zabójstwa mamy przez własnego ojca. Przez długi czas nie umiał mówić, a koszmarne przeżycie uniemożliwiały powrót do normalnego dzieciństwa, mocno odcisnęło się na jego psychice. Dopiero kontakt z Coltonem sprawił, że coś w chłopaku drgnęło i zaczęło zmierzać ku lepszemu..

,,Down Shift" przenosi nas kilka lat do przodu. Zander Donavan to przystojny i seksownego mężczyznę. Jest też mistrzem kierownicy wyścigów rajdowych. Bakcyla złapał od ojca, ale po pewnym czasie, podobnie jak Colton czuje się przytłoczony i ma dosyć życia w cieniu swojego sławnego ojca. Dlatego postanawia wycofać się z branży, bo tylko w tym upatruje sens dalszego ścigania się. Ucieka od ojca. Ucieka od prawdy. W nadmorskiej wilii zamierza ochłonąć i przemyśleć kilka spraw... 
Zupełnie się nie spodziewa, że taki sam plan ma Getty Caster, która chce w końcu poukładać swoje życie, a w domku w PineRidge upatruje miejsce na leczenie gojących się ran. Ucieka przed przeszłością i mężczyznami, którzy do tej pory przysparzali jej tylko bólu...

Żadne z bohaterów nie spodziewa się, że będzie skazane na wspólne mieszkanie w cichej chatce z nieznajomym. Nikomu nie jest to na rękę, ale żadne z nich nie chce też ustąpić i się wyprowadzić. Powoduje to mnóstwo spięć, wręcz walkę, ale tylko początkowo. Później połączy ich wzajemne przyciąganie i walka z przeszłością. Połączy ich prawdziwa namiętność, początkowo nieco powstrzymywana, jednak potem... Czy to jednak wystarczy, by tych dwoje zbudowało wspólną przyszłość? Przekonajcie się sami :)



Jeśli szukacie potwierdzenia, że życie nie jest proste, to znajdziecie je właśnie w tej książce. Jeśli szukacie inspiracji, jak uporać się z przeszłością, ta książka jest dla Was. Autorka ponadczasowo odnosi się do miłości, przyjaźni, relacji rodzinnych i emocji, które towarzyszą każdemu z nas na co dzień. Pokazuje życie młodych ludzi z różnych perspektyw, przeplata ze sobą ich losy i sprawia, że nigdy nie jest nudno. Dodatkowo sporo tu namiętności i magnetycznego przyciągania. No i ta boska okładka ;) Nic dodać nic, ująć.

Polecam Wam bardzo całą serię Driven. K.Bromberg świetnie radzi sobie w kontynuacjach, każda z historii jest ciekawa i wciągająca. Zapraszam do poprzednich recenzji:


Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Helion

1 komentarz:

  1. Driven to jedna z moich ukochanych serii a "Down shift" było częścią na którą najpierw bardzo liczyłam a potem nie mogłam się doczekać.
    Pozdrawiam serdecznie i zdecydowanie zostaję na dłużej:)
    Zapraszam również do siebie http://michalinowebuki.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń