wtorek, 18 lipca 2017

Susan Meissner "Dziewczyna z nagietkowym szalem"

Książka, którą mam dzisiaj dla Was, rozgrywa się w dwóch planach czasowych połączonych jedną rzeczą - szalem w żółte nagietki. Akcja rozgrywa się w Nowym Jorku, jednak wydarzenia opisane przez Susan Meissner dzieli 100 lat. Co poza szalem i miejscem zdarzeń łączy te dwie historie? Tęsknota. Zapraszam.



Pierwsza część historii rozgrywa się we wrześniu 1911 roku. W porcie na wyspie Ellis Island przebywa pielęgniarka Clara Wood. Po niedawnych przeżyciach, ukryła się na wyspie przed wspomnieniami. Nie jest w stanie zmierzyć się z wizją powrotu do rodzinnego Manhattanu, bo właśnie tam w pożarze szwalni Triangle Shirtwaist zginął jej ukochany. Przebywając na wyspie, opiekuje się wieloma osobami, zarówno dorosłymi, jak i dziećmi. Poświęca się pracy i nie korzysta, jak jej koleżanki z możliwości pobytu w mieście w dni wolne. Kiedy poznaje ciężko chorego Andrew, dowiaduje się, że również doświadczył on podobnej tragedii, a przy okazji zauważa u niego ozdobny szal przyozdobiony wzorem nagietków. Kobieta jest zaintrygowana historią tego przedmiotu i postanawia odkryć jego tajemnicę. Spełnia zatem błagalne prośmy mężczyzny, nie spodziewając się, w jaką historię się zaplącze. Czy to, czego się dowie zburzy jej światopogląd czy, wręcz przeciwnie, wyzwoli ją? 

Drugi wymiar czasowy w książce, to wrzesień 2011 roku. Na Upper West Side, Taryn Michaels oszukuje samą siebie, wmawiając sobie, że jest w pełni spełnioną kobietą. Lubi swoją pracę w sklepie i uwielbia spędzać czas z córką, którą wychowuje samodzielnie. Wszystko zmienia się, kiedy natrafia na wiekowe zdjęcie opublikowane w czasopiśmie. Wówczas mierzy się z bolesnym wspomnieniem – jej mąż zginął podczas ataku na World Trade Center. W tę historię także "zamieszany" jest nagietkowy szal. Jak ta historia wiąże się z wspomnieniem roku 1911?

Zapowiedź książki bardzo mnie zaintrygowała. Zupełnie nie żałuję, że zdecydowałam się przeczytać tę książkę. Jej historia jest piękna i bardzo wzruszająca. W sposób kobiecy, delikatny mówi o tęsknocie, która ma wiele wymiarów. Pokazuje, że niezależnie od czasów w jakich żyjemy, najważniejsza jest miłość, a tęsknota za najbliższymi, zawsze boli równie mocno. Autorka naprawdę w piękny sposób połączyła historie kobiet, które miały w ręku śliczny szal z wzorem nagietków. Nie zawsze przynosił on szczęście, splatał jednak ludzkie losy w taki sposób, aby sami przekonali się, czym dla nich jest szczęście i czy szukają go w odpowiednim miejscu. 


To naprawdę wciągająca, zaskakująca opowieść, która przynosi niespodziewane zakończenie. Wzbudza duże emocje, sprawia, że płyną łzy. Autorka świetnie przeplotła teraźniejszość z przeszłością, i uświadomiła, jak wiele łączy główne bohaterki. Inne czasy, ale zawsze jedno lekarstwo...MIŁOŚĆ.

Bardzo Wam polecam tę piękną książkę. 
A za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz