poniedziałek, 24 lipca 2017

Laurelin Paige "Ostatni pocałunek"

Na zewnątrz letni upał, ale również w Wydawnictwie Kobiecym zrobiło się ostatnio gorąco. A to za przyczyną kolejnej powieści Laurelin Paige. "Ostatni pocałunek" to kontynuacja zmysłowego i mrocznego dzieła "Pierwszy dotyk".Jesteście ciekawi, jak udała się ta część historii Emily i Reeva? Zapraszam!




Emily Wayborn wdała się w niebezpieczną relację z milionerem Reeve’em i nie potrafi oprzeć się jego piorunującej osobowości. Nie spodziewa się jednak, że mężczyzna jest mistrzem manipulacji i tajemnic, a to nie uczyni ich znajomości lekką i przyjemną… Emily wie, czego pragnie i czego potrzebuje, mimo, że może to być niebezpieczne. Być może balansuje na krawędzi. Prawdopodobnie nie może mu zaufać, ale nie potrafi mu się oprzeć...Reeve Sallis - zabójczo przystojny miliarder, to jedyny facet, który potrafi ją zaspokoić. Taki, który naprawdę rozumie jej potrzeby, zarówno te łóżkowe, jak i osobiste. Tylko przy nim Emily czuje, że może w końcu być sobą. W dodatku został jej już tylko on. O jej życiu prywatnym lepiej nie wspominać.

Mimo niezdrowego wręcz przywiązania, Emily nie potrafi zapomnieć, że seksowny miliarder jest mistrzem manipulowania innymi i skrywania mrocznych tajemnic. Chociaż kobieta pragnie je odkryć, ktoś usilnie dba o to, aby nawet nie zbliżyła się do prawdy. Z biegiem czasu, Emily zdaje sobie sprawę, że sytuacja powoli wymyka się spod kontroli. Niebezpieczeństwo zagraża już nie tylko jej sercu, ale i życiu...



Byłam zaskoczona tą historią. W "Pierwszym dotyku", po raz pierwszy Autorka bardziej skupiała się na problemach bohaterów, niż na sferze seksualnej. Oczywiście, fabuła była bardzo gorąca i namiętna, ale nie grała pierwszych skrzypiec, a to zaskoczenie, bo powieści Laurelin są naprawdę świetne i często skupione bardzo na sferze seksualnej. Mocno odczuwalna natomiast była burza emocji, w których dominują obawa i strach, niebezpieczeństwo i duża doza tajemniczości. Druga część serii jest już nieco inna. Owszem, nadal utrzymana jest w konwencji thrilleru erotycznego, ale już bardziej w wersji soft. Tym razem Autorka bardziej skupia się na trójkącie miłosnym bohaterów i wielkich rozterkach Emily, która nie może zdecydować, czy bardziej chce być lojalna wobec przyjaciółki, czy bardziej zależy jej na swoim spełnieniu...

Z kontynuacjami bywa różnie, ale Laurelin Paige nie zawodzi. To kolejna seria jej książek, która bardzo mi się spodobała i mocno zelektryzowała swoją historią. Nie należy pomijać pierwszej części, zanim sięgnie się po "Ostatni pocałunek". Pierwsza część zarysowuje bowiem całą fabułę, a druga pozostaje rozwiązaniem wielu spraw. Nie warto pomijać żadnej z nich, szkoda oszczędzać sobie takich dobrych historii. Polecam!

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz