piątek, 16 czerwca 2017

Nadia Hashimi "Dom bez okien"

Tym razem sięgnęłam po książkę z troszkę innej tematyki. W czasach studenckich chętnie czytałam historie związane z innymi kulturami, zwłaszcza  z Bliskiego Wschodu, czy Afryki. Później nieco ich zaniechałam, ale zawsze pozostawałam pod ich wrażeniem, głównie ze względu na poruszane w nich problemy. "Dom bez okien" Nadii Hashimi to powieść, która zwraca uwagę na cierpienie kobiet w Afganistanie, od którego nie sposób odwrócić wzroku. Chcecie poznać historie kilku z nich? Zapraszam :)


Ziba od lat prowadzi życie kochającej żony, cierpliwej matki i spokojnej mieszkanki wsi. Jednak los postanowił okrutnie zakpić z jej statecznej sytuacji. Pewnego dnia mąż kobiety - Kamal zostaje zamordowany siekierą i znaleziony na ich podwórzu. Ziba jest w ogromnym szoku, więc nie potrafi wyjaśnić, co robiła w momencie zabójstwa. Dzieci zarzekają się, że ich matka nigdy w życiu nie dopuściłaby się takiego czynu. Jednak członkowie rodziny Kamala są przekonani, że to własnie ona zabiła męża i domagają się sprawiedliwości. 
Ziba zostaje zabrana do aresztu i uwięziona. Oczekując procesu, przebywa w grupie kobiet, które nieszczęście również zaprowadziło do celi. Wśród jej nowych towarzyszek znajduje się trzydziestojednoletnia Nafisa, dla której więzienie było ocaleniem. W innym przypadku dokonano by na niej honorowego zabójstwa. Ziba mieszka również z ciężarną i niezamężną Meżgan, która ma zaledwie dziewiętnaście lat. W odizolowaniu ma czekać, aż rodzina jej kochanka zdecyduje, że powinni wziąć ślub. Jeśli w ogóle.

Więzienie dla każdej z nich staje się paradoksalnie bezpiecznym azylem i okrutną karą. Usunięte z brutalnej i pozbawionej umiejętności wybaczania społeczności, próbują zmagać się z sytuacją, tworząc trwałe i przypieczętowane ciężkim losem zgromadzenie.
Do tego zamkniętego świata przybywa Jusuf, prawnik Ziby. Mężczyzna jest afgańskiego pochodzenia, ale został wychowany w Ameryce. Jego zaangażowanie w kwestię praw człowieka i tęsknota za rodzimym krajem przywiodły go do Afganistanu. Wie, że los jego klientki zależy od niego. Odkrywa, że zarówno Afganistan, jak i Ziba kryją w sobie wiele tajemnic.

Czy Ziba jest rzeczywiście pozbawioną sumienia morderczynią? Czy tak jak inne więźniarki padła ofiarą naruszenia surowych zasad społecznych? Przekonajcie się sami, naprawdę warto.




Jak pokazuje powieść Nadii Hashimi, w Afganistanie kobiety nie mają zbyt wiele do powiedzenia. Czasy, w których mogły o czymkolwiek decydować minęły, prawdopodobnie bezpowrotnie. Teraz są one skazane na cierpienie i niesprawiedliwość ze strony mężczyzn. to istny reżim.
Autorka pokazuje ten problem w sposób dobitny, nie rezygnując z gorzkich słów, które ukazują prawdziwe oblicze Afganistanu.  Jej powieść choć jest fikcją, to prezentuje prawdziwe historie prześladowanych i maltretowanych ofiar talibańskiego reżimu, których imion pewnie nigdy nie poznamy. „Dom bez okien” to opowieść właśnie tych wszystkich kobiet, ofiar, które nie mogą mieć własnego zdania i prawa głosu. 

"Dom bez okien" to powieść zdecydowanie dla kobiet, może nawet przede wszystkim, ale nie tylko, także mężczyźni znajdą w niej coś dla siebie, być może wskazówki jak nie powinno się postępować z kobietami ;)
Polecam!

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz