środa, 22 marca 2017

Amanda Prowse "Córka doskonała"

Jestem kobietą, córką, siostrą, mamą, no i oczywiście żoną. Niby nic, a jednak to wiele zobowiązań na co dzień, z których nie zawsze zdajemy sobie sprawę. Dlatego tym razem sięgnęłam po piękną, rodzinną opowieść, którą powinna przeczytać każda kobieta. O tym, co zrobić, kiedy kobieta ma się tych wszystkich swoich "funkcji" dosyć i kiedy zdaje sobie sprawę, że chce od życia czegoś więcej. Zapraszam do recenzji powieści Amandy Prowse "Córka doskonała".



Dawno, dawno temu Jacks Morgan miała marzenia. Chciała zostać spełnioną kobietą sukcesu i podróżować po świecie. Marzyła też o domu z widokiem na morze, w którym spędzałaby długie noce z ukochanym, wpatrując się w rozgwieżdżone niebo. jednak życie przyniosło coś zupełnie innego.
Najpierw pojawiła się Martha, później na świat przyszedł Jonty. Następnie u matki Jacks zdiagnozowano chorobe Alzheimera i starsza kobieta musiała się przenieść do córki. Wszyscy mieszkają w ciasne, acz urokliwej posiadłości z widokiem na morze i choć taras małego domu pęka w szwach, to Jackie sprawiła, że to miejsce jest azylem bezpieczeństwa i miłości. Ceną, jaką przyszło jej ponieść, było porzucenie młodzieńczych marzeń.
Obecnie największym pragnieniem Jacks jest pomoc dzieciom, aby nie zmarnowały swojej szansy na lepszą przyszłość. Skoro Martha, jej idealna córka, dostała się na studia i spełnia marzenia, to chyba jej wyrzeczenia były czegoś warte, prawda?

Powieść "Córka doskonała" nie zabiera nas w żaden wyimaginowany, zmyślony świat, który pełen jest niestworzonych historii, Jest po prostu do bólu prawdziwa i przedstawia życie każdej z nas matek. To nie jakaś porywająca fabuła, ale realia codziennego życia, które ukazują wartości życia rodzinnego, matczynego oddania i rezygnacji ze swoich marzeń. I własnie dlatego jest taka dobra i piękna. Polecam każdej kobiecie :)

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz