poniedziałek, 2 stycznia 2017

Iga Wiśniewska "Urodzeni, by przegrać" BOOK TOUR

Jako ostatnia z grudniowych książek wędrujących pojawiła się u mnie książka Igi Wiśniewskiej "Urodzeni, by przegrać" od Wydawnictwa Zysk i S-ka. Książka bardzo przypadła mi do gustu, a dlaczego? Przeczytajcie.


Diana – ukrywa tajemnicę, która nie pozwala jej żyć normalnie. Pięć lat temu przez jej nieuwagę wydarzyła się tragedia. Odtrącona przez rodziców wyjechała na studia do innego miasta, nie potrafi jednak zapomnieć o przeszłości. Kiedyś najbardziej pragnęła przebaczenia. Teraz nie pragnie już niczego. 
Karol – z wyglądu niegrzeczny chłopiec, wychowany „na złej ulicy”, student ekonomii i bokser. Kiedyś, w innym życiu, Diana i Karol spotykali się. Nie traktowali tego poważnie, ale to, co ich rozdzieliło, było śmiertelnie poważne. 
Pięć lat później wpadają na siebie na studenckiej imprezie. Przypadek? Żadne z nich nie wierzy w przypadki. Szybko okazuje się, że stają się dla siebie bardzo ważni. Czy razem uda im się zbudować wspólną przyszłość? Bez względu na wszystko…

"Urodzeni, by przegrać" to kontynuacja książki "Pięć minut", którą autorka napisała kilka lat wcześniej. Nie znałam pierwszej części, ale druga zdecydowanie mi się spodobała,zwłaszcza, że nie wymagała zbytniej znajomości pierwszego tomu.
Na początku poznajemy studentkę medycyny, która zmaga się z demonami przeszłości, oraz chłopaka, który też wiele już przeszedł w swoim życiu. Młodzi znają się od lat, kiedyś byli sobie bliscy, lecz pewnego dnia ich drogi się rozeszły. Los jednak sprawił, że po latach ponownie się spotykają. Czy dawne uczucie odżyje i jak potoczą się ich losy? 

Książka ma w sobie piękną historię, która chwyta za serce. Razem z bohaterami przeżywa się autentyczne emocje, mimo, że są to zwyczajni ludzie, tacy jak każdy z nas. Najbardziej chyba czytelnik przeżywa tragedię, którą przeżyła nastoletnia Diana. I choć pobożnym życzeniem jest, aby wraz z upływem czasu bohaterka poradziła sobie z bólem i poczuciem winy, tak się nie dzieje. Czas nie leczy jej znękanej duszy i nie leczy bolesnych wspomnień. One wracają, czasem w najmniej oczekiwanym momencie. Autorka pokazuje w ten sposób, jak trudno uporać się ze stratą najbliższych. Każdy inaczej reaguje na cierpienie. Wszystko zależy od psychiki i wsparcia najbliższego otoczenia. Niektórzy jednak nie potrafią uporać się z żalem, zatrzymując się na pewnym etapie i nie pozwalając sobie pomóc. Ta książka także nie przyniesie gotowych rozwiązań...

Lubię książki, w których prowadzona jest narracja z punktu widzenia różnych bohaterów. Tak jest i tutaj. Dzięki narracji Diany i Karola lepiej poznajemy ich emocje, uczucia, a jako czytelnicy możemy spojrzeć na jedną sprawę z dwóch perspektyw. Świetnie też zbudowany jest wątek miłosny, bez zbytniego lukrowania, nie natarczywie, ale pokazuje, jak siła miłości pomaga robić krok naprzód, wbrew wszystkiemu.

Historia tych dwojga młodych ludzi, którzy spotykają się po latach jest naprawdę godna polecenia. Są oni dobrze wykreowani, a ich historia wzruszy na pewno wiele osób. Pokazuje też, że warto walczyć o swoje marzenia, zwłaszcza z osobą, która nas kocha, bo wtedy nawet przeszłość wydaje się być bledsza. 

Dziękuję Krysi za udział w Book Tour


1 komentarz:

  1. Przeglądałam kilka Twoich recenzji i stwierdziłam, że nie znam żadnej z tych książek. O zgrozo! Muszę czytać więcej polskich autorów, bo znam ich niewielu, zwłaszcza tych współczesnych. A historie opisane w Twoich recenzjach wydają się być ciekawe

    OdpowiedzUsuń