środa, 14 grudnia 2016

BOOK TOUR Katy Evans "Mine"

Ostatnio na moim blogu często pojawiają się posty odnoszące się do książek wędrujących dzięki akcji Book Tour organizowanej przez Literacki Świat Cyrysi. To naprawdę super sprawa! Dzięki Krysiu :) Jestem już po lekturze "Mine" Katy Evans. Bardzo czekałam na tę kontynuację i nie zawiodłam się. Nadal jest gorąco, walecznie, zaskakująco, a do tego zrobiło się...hmm, rodzinnie. Zapraszam :)



Lubię wracać do historii bohaterów, których polubiłam w pierwszych częściach serii. Remi i Brooke zdecydowanie do takich należą. Zawirowania, których doświadczyli w pierwszej części nie przeszkodziły im jednak nadal być razem. Wspólnie uczestniczą w życiu sportowym Remingtona, aż do momentu, kiedy wydarza się coś, co sprawia, że "B" musi odejść i nic nie jest w stanie jej zatrzymać. Choć przyjaciele pomagają Tate'owi podnieść się po rozstaniu, na nic zdają się ich chęci. Czy Brooke wróci? I co właściwie skłoniło ją do odejścia? Zapraszam do lektury :)

Bardzo podoba mi się zmiana, która zaszła w bohaterach w tej części. Wyraźnie widać, że oboje dojrzeli i inaczej podchodzą do różnych spraw. Owszem, sport nadal jest najważniejszy dla Remingtona, ale kiedy w zasięgu obojga pojawia się temat rodziny, nie uciekają przed nim, ale dojrzale do niego podchodzą. No i oczywiście poważnie traktują łączące ich uczucie. Choć Brooke mogłaby nieco mniej rozpływać się nad ciałem swojego mężczyzny, ciągłe komplementy każdemu w końcu przesłodzą :)

Autorka po raz kolejny zabiera nas w świat podziemnych walk, bitew, które mrożą krew w żyłach. Ciemne strony sportu ukazane są realistycznie i pokazują, że niektóre walki staczane są o coś więcej niż tylko dla wygranej. 

Ważne jest też ukazanie w książce postępowania z osobą dwubiegunową. To trudny temat, ale zgrabnie poruszony w książce. Głównie w związku z tą chorobą objawia się właśnie dojrzałość bohaterów. 



To naprawdę gorąca, zaskakująca książka pokazująca, jak można walczyć wbrew wszystkim i wszystkiemu, i jak można kochać mimo wszystko. Bardzo Wam polecam! Katy Evans po raz kolejny nie zawodzi Czytelnika :)

Dziękuję za możliwość uczestnictwa w akcji po raz kolejny :) 
Regulamin Book Tour znajduje się tutaj.

wtorek, 13 grudnia 2016

Magdalena Witkiewicz "Pracownia dobrych myśli"

Doskonale wiem, o ile lepiej czuje się człowiek, kiedy ma z kim porozmawiać, nie tylko o poważnych sprawach i problemach, ale po prostu o głupotach. Nie mówię, że o pogodzie, ale o sprawach które nas śmieszą, czasem martwią, czy ciekawią. Żałuję, że w moim miejscu zamieszkania nie ma takiego miejsca jak Pracownia Dobrych Myśli. A dlaczego? Przeczytajcie :)



Za mną już najnowsza książka Magdaleny Witkiewicz o takim właśnie tytule - "Pracownia dobrych myśli". Kiedy zaczęłam ją czytać, miałam trochę mieszane uczucia. Bohaterowie wydawali mi się jacyś groteskowi, przejaskrawieni, a ich historie zwyczajne, nie bardzo do nich pasujące. Jednak z każdą kolejną stroną okazywało się, że są oni we właściwym miejscu, a ich historie są ze sobą powiązane bardziej niż by się mogło wydawać. Całość książki dała cudowny obraz przyjaźni sąsiedzkiej, miłości i wsparcia od osób tak naprawdę obcych. No i pokochałam jej bohaterów! Zresztą trudno ich nie lubić, zwłaszcza za humor i dobre serce, jakim obdarowała ich Autorka :)

Kto by pomyślał, że w miejscu, w którym Babcia Pelagia prowadziła pracownię krawiecką, panuje magia, w którą wierzy tak niewielu. A jednak sama kobieta miała tak wielką moc sprawczą, że widziała więcej niż inni potrafią zauważyć. Najważniejsze jednak, że jej mądrość i wzór życia nie poszły na marne. Wiele osób ciepło ją wspomina, najlepiej jak można, i dlatego Pracownia Dobrych Myśli powróciła znowu. Magia tego miejsca nie zniknęła mimo mieszczącego się tam sklepu z trumnami i częściami do szamb. Po raz kolejny Florian odczarował to miejsce i dzięki temu sprawił, że spełniły się jego marzenia o karierze florysty, stworzył pracownię malarską dla matki artystki, a przy okazji Pracownia stała się miejscem spotkań wszystkich mieszkańców kamienicy przy Przytulnej 26. To właśnie tam pozytywną energią ładowała się Ewa, która próbowała radzić sobie ze swoją samotnością po śmierci męża, Giga, poszukująca swojego miejsca na ziemi i mężczyzny swojego życia, a nawet Pani Wiesia, która czyta przecież gazety i telewizję ogląda, ale ciągle jeszcze czuje się nie do końca spełniona... Pracownia stworzona przez Floriana była schronieniem dla wszystkich zgubionych dusz. I kto by pomyślał, że stroiki z kwiatów wplecione we włosy mają tak wielką pozytywną moc :) No i nalewce nie wspominam :)



Po raz kolejny pokochałam książkę Magdaleny Witkiewicz. Nie jest ona typowym romansem, obyczajówką, ale ma w sobie tyle ciepła i tyle pozytywnego myślenia, że łatwo się nim zarazić. Ogromne poczucie humoru i ludzka dobroć mają naprawdę wielką moc. Dlatego samej sobie życzyłabym takiego miejsc jak Pracownia Dobrych Myśli...

Polecam bardzo!

Wydawnictwo FILIA

niedziela, 11 grudnia 2016

Tillie Cole "Raze" BOOK TOUR

Ostatnio mało mnie tutaj, ale to nie znaczy, że nie czytam :) Czytam, tylko nie mam na to tyle czasu, co zwykle, a o pisaniu już nie wspomnę. Mam nadzieję jednak, że do końca roku pojawi się jeszcze kilka postów :)
Dzisiaj zapraszam Was do mojej opinii o książce "Raze", którą przeczytałam po raz kolejny dzięki udziałowi w Book Tour organizowanemu przez Literacki Świat Cyrysi.



Raze, jest mężczyzną szkolonym w niewoli do tego, aby okaleczać i zabijać, to więzień numer 818, którego losem rządzi okrucieństwo i śmierć. Po latach niewoli w piekle, w głowie kołacze mu się tylko jedna myśl: zemsta, taka, która będzie krwawa, powolna i brutalna. Ma to być zemsta na człowieku, który skłamał i który go skrzywdził... Przez niego Raze stał się maszyną do zabijania, obdartym z człowieczeństwa...

Kisa jest jedyną córką Kirilla „Silencera” Volkova, przywódcy niesławnej „Trójcy” bossów rosyjskiej Braci w Nowym Jorku.Na co dzień ma ochronę, choć tak naprawdę żyje w więzieniu bez krat, dlatego marzy o wolności. Zna jedynie okrucieństwo i poczucie straty. Pracuje jako managerka imperium śmierci swojego ojca, a jej codzienność wypełniają jedynie smutek i ból. Jej narzeczony, Alik, kontroluje każdy aspekt życia Kisy, panuje nad każdą jej decyzją i pilnuje, by pozostała uległa i martwa w środku. Ale jeden wieczór wszystko to zmienia... Kisa wpada na ulicy na wytatuowanego i pokrytego bliznami mężczyznę, który obudzi w niej głęboko skrywane uczucia. Pragnienia znajome, choć zakazane. Dziewczyna od razu będzie wiedziała, że wpadła w tarapaty. Piękny i groźny mężczyzna ma w oczach śmierć. Kisa ma na jego punkcie obsesję. Pragnie go. Łaknie jego dotyku. Musi zdobyć tego tajemniczego mężczyznę, którego zwą Raze, tylko czym to się dla niej skończy...

Czytałam wcześniej recenzje tej książki i bardzo się na nią "napaliłam". Ale szczerze powiem, że trochę przeceniłam swoje możliwości. "Raze" zdecydowanie nie jest dla takich wrażliwców jak ja. Pełno w tej książce przemocy psychicznej i fizycznej, okrucieństwa i sadyzmu. Sceny walk w podziemiu są tak dosłowne, że aż trudno sobie ich nie wyobrażać. 

Nie mniej jednak książka jest naprawdę świetną powieścią w gatunku dark erotic romance. Dużo w niej erotyzmu, napięcia seksualnego między bohaterami, ale i okrutnych scen walk. Mega romantyczny wątek miłosny dodaje pikanterii i sprawia, że chce się brnąć, mimo drastycznych scen, do końca. Czasem nawet chciałoby się wejść w rolę postaci, żeby poznać ich motywy działania. Kreacje bohaterów są bardzo wyraziste i barwne, ich życie i postępowanie bardzo wpływa na czytelnika, szczególnie postać głównego bohatera, który nie wie kim naprawdę jest, a jego życiem rządzi jedynie chęć zemsty. 

Powieść Tillie Cole wywołuje naprawdę duże emocje u czytelnika. Nakładają się one jednocześnie. Czytając czujesz smutek i gniew, ale także radość, która nagle zostaje zakłócona przez żądzę zemsty.

Jeśli macie mocne nerwy, nie jesteście typem wrażliwców, którym bstialskie sceny przeszkadzają w czytaniu, to "Raze" jest książką dla Was. Nie tylko ze względu na swoją ciemną stronę, ale także ze względu na bardzo romantyczny wątek miłosny, w który wikłają się Kisa i Raze. Zapewniam, że całym sobą wejdziecie w życie tych postaci, aich losy na długo zostaną wewnątrz Was.

Za udział w Book Tour dziękuję Krysi z bloga Literacki Świat Cyrysi.
Regulamin Book Tour znajduje się TU.