poniedziałek, 3 października 2016

Agnieszka Krawczyk "Przyjaciele i rywale"

Najnowszą książkę Agnieszki Krawczyk przeczytałam już kilka dni temu, jednak trochę chciałam sobie przemyśleć to, co napiszę. Po raz kolejny książka skradła kawałek mojego serca, uzmysłowiła mi wiele rzeczy i sprawiła, że bohaterowie zostaną ze mną na dłużej. Zapraszam do mojej recenzji "Przyjaciół i rywali" oraz małych domysłów, co może nas czekać w kolejnej części trylogii.



W Zmysłowie czas wydaje się płynąć inaczej, lato wydaje się jeszcze bardziej gorące, malownicze i burzowe, a ludzie bardziej przyjaźni, pełni sympatii i wrażliwości. To właśnie tu Agata i Daniela znalazły swoje miejsce na ziemi, spełniają się pracując w herbaciarni i opiekując Tosią. Wszystko wydaje się być sielanką, na co często zwraca uwagę sama Agata, aż do czasu, gdy wszystkie siły zdają się sprzysiąc przeciw Niemirskiej. Moje zdanie jest jednak takie, że właśnie Agata jest taką osobą, która poradzi sobie ze wszystkimi nadciągającymi kłopotami. Nie chcę opowiadać historii sióstr, bo lepiej, żebyście zapoznali się z nią sami, bo naprawdę warto, chcę jedynie zwrócić uwagę na wartości, które szczególnie zwracają moją uwagę w powieści, a są to: rodzina, przyjaźń, miłość, społeczeństwo i rywale.

RODZINA

Rodzina to siła, z której każdy czerpie potrzebną energię. To bliskość, wsparcie w każdej sytuacji. To bezwarunkowa miłość, nie tylko ubrana w ciepłe słowa. Czasami jest to też gorzkie rozczarowanie, ból, który wydaje się nie do zniesienia. Jednak mimo wszystko rodzina to siła. Urzekła mnie w powieści przede wszystkim relacja trzech sióstr. To jak starsze dbają o najmłodszą, mimo, że nie są siostrami krwi, jak zawsze umieją znaleźć dla siebie dobre słowo i czas, by spędzić go razem. Ponadto ich siła to wielkie wsparcie jakie otrzymują od rodziców, mimo, że dziewczyny są dorosłe, zawsze mogą liczyć na pomoc i troskę ze strony najbliższych. Mimo, że Agata jest rozczarowana i rozgoryczona zachowaniem swojej biologicznej matki, wybacza jej, próbując zrozumieć jej postępowanie i to, że nie szukała z nią kontaktu, nawet kiedy już wiedziała o swojej chorobie. Postanowiła też odnaleźć ojca Tośki, mimo, iż nikt nic o nim nie wiedział. Udało się, jednak nie wiadomo, jakie skutki to przyniesie. Bo choć ojciec nie żyje, pozostawił po sobie spory majątek, którym przyrodnie rodzeństwo dziewczynki niekoniecznie chce się podzielić... Ciekawe, czy w kolejnej części zachowają się oni jak prawdziwa rodzina? Mam pewne obawy...

PRZYJAŹŃ

To chyba najpiękniej zbudowana relacja w powieści, oczywiście obok siostrzanej. Agata i Daniela są siostrami, ale i najlepszymi przyjaciółkami. Dzielą się ze sobą wszystkim, nie mają przed sobą na dłużej tajemnic, uważnie słuchają wzajemnych rad. To naprawdę piękna więź. Również Monika znajduje wspaniałą nić porozumienia z dziewczynami. I nie sposób nie wspomnieć tu o Doktorze Wilku, przyjacielu rodziny, stałym bywalcu herbaciarni, oraz jego siostrzeńcu Julku. Sąsiadka Julia to także przyjaciółka rodziny i jak się okazuje wielka dobrodziejka, o czym przekonuje się Agata po załatwieniu spraw urzędowych. Przyjaźń zawiązuje się także między Danielą a Jakubem, choć mam nadzieję, że w trzeciej części jakoś bardziej się to rozwinie :) No i relacja najdziwniejsza dla mnie: Agata i Piotr - niby przyjaźń, ale w powietrzu czuć coś więcej, no i Agata i Martyna - niby rywalki, ale niechcący przyjaciółki. Oj, w trzecim tomie będzie się działo!



MIŁOŚĆ

Póki co w Zmysłowie główną rolę odgrywa związek Piotra i Martyny, którzy zaplanowali już datę ślubu. Wydaje mi się jednak, że te plany nieco się pozmieniają. Uczucie zaczyna kwitnąć także między Julkiem a Kingą. Pozostali bohaterowie na razie nie odkrywają swoich uczuciowych kart. Mam wrażenie, że można snuć domysły, ale otwarcie nikt się do niczego nie przyznaje. Może nieśmiało Agata wspomina o swoich emocjach, ale wypycha swoje myśli ze świadomości, żeby nikogo nie zranić. W"Przyjaciołach i rywalach" poznajemy jeszcze jeden, bardzo zawiły wątek miłosny dotyczący Ady Bielskiej i Cezarego Halickiego, widziany oczami jego byłej żony. To ważny wątek dla powieści, ukazujący też potęgę i siłę miłości, ale i trudne rozstanie.

SPOŁECZEŃSTWO

Książka Agnieszki Krawczyk wyśmienicie pokazuje, jak bardzo liczy się pomoc znajomych i sąsiadów. Siostry  Niemirskie niejednokrotnie się o tym przekonały, czy to przy rozbudowie herbaciarni, czy organizacji wystawy. Ale najbardziej chyba wszyscy zjednoczyli się po wypadku Danieli i Jakuba. Wtedy każdy był chętny do pomocy. Zwłaszcza najbliżsi, czyli Julia, doktor Wilk, czy Piotr. Ale także Julek, Kinga, Monika. To naprawdę ważne, że w trudnych chwilach ludzie potrafią być dla siebie pomocni i życzliwi.

RYWALE

Niestety trudne sprawy, które spotykają siostry, nie pojawiają się znikąd. Ktoś za nimi stoi. Jednak trzeba zauważyć, że mimo, że rywal wydaje się być trudnym przeciwnikiem, z czasem może pokazać swoje drugie oblicze. I tak wyglądała sytuacja z Magdą. Najpierw pojawiła się ona jako dziewczyna Filipa - chłopaka Agaty. Sytuacja na szczęście się wyjaśniła, otworzyła oczy obu kobietom i znalazły one nawet wspólny cel i język. Trudno mi powiedzieć, jak rozwiązana będzie sytuacja z panią Trzmielową i planami budowy źródeł termalnych w Zmysłowie. Mam jednak nadzieję, że także rozwiąże się pozytywnie dla naszych bohaterek, bo póki co jest dla nich wielkim zmartwieniem.



Zdecydowanie "Przyjaciele i rywale" to wspaniała powieść. Bardzo obszerna, ale bogata w wartości, które każdy może wykorzystać dla siebie. Każda strona, każdy opis, zawiera w sobie mądrość, która uczy i wzbogaca duszę czytelnika. Piękna fabuła i równomierne tempo akcji sprawiają, że książkę czyta się szybko i bardzo przyjemnie. Nie można się przy niej nudzić, bo często rozmowy bohaterów wywołują uśmiech na twarzy. A nierozwiązane sprawy powodują, że już nie mogę się doczekać kolejnej części!

Bardzo polecam!!!

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu FILIA


1 komentarz:

  1. Z reguły nie sięgam po tego typu powieści, jednak twoja recenzja niezwykle zachęca do lektury "Przyjaciół i rywali". :)

    Tematyka jak widać zahacza o wiele spraw, a czasem lubię sięgnąć po takie "życiowe" powieści, więc kto wie? Może przeczytam :)

    Pozdrawiam cieplutko,
    Ola z bloga Zaczytana Iadala

    OdpowiedzUsuń