niedziela, 30 października 2016

Elle Kennedy "Błąd" BOOK TOUR

Po raz kolejny wzięłam udział w akcji organizowanej przez Krysię z bloga Literacki Świat Cyrysi. Tym razem był to Book Tour z książką "Błąd" Elle Kennedy. Jak zawsze, Krysia zaproponowała nam-blogerom książkę wartą uwagi, wzbogacającą nasze czytelnicze doświadczenia i zaspokajającą nasze czytelnicze potrzeby. Tak, zdecydowanie ta książka zdała te egzaminy na piątkę z plusem. Przekonajcie się dlaczego, zapraszam.


"Błąd" to kolejna powieść młodzieżowa Elle Kennedy, z którą mam do czynienia i po raz kolejny mnie zaczarowała. Historia młodych dorosłych pokazana jest niezwykle autentycznie, nie umniejszając wad bohaterów, ani nie powiększając ich zalet, pokazuje prawdziwe życie uczuciowe studentów, ich zwyczaje i życie w kampusach akademickich. 

John Logan jest chłopakiem beznadziejnie zakochanym w dziewczynie swojego najlepszego przyjaciela. I choć może mieć każdą dziewczynę, żadna nie zostaje u jego boku na dłużej. Najprostszym zapomnieniem wydaje się spontaniczny seks i sporo alkoholu. Do czasu, kiedy  John przypadkowo spotyka Grace. Mimo, że nie chce mieć z nią wspólnego nic więcej, to ciągle jakoś do niej wraca, choć popełnia błąd za błędem... Dopiero, kiedy Grace znika, chłopak postanawia udowodnić, że nie zasługuje na to, by go skreślić...

Początkowo, kiedy poznajemy Grace, jest zawstydzoną dziewczyną, marzącą o fajnym związku, seksie i prawdziwym studenckim życiu. Ciągle jednak nie potrafi się otworzyć na innych. Kiedy poznaje Logana, robi sobie tylko złudne nadzieje, a on nie pozostawia złudzeń. Dlatego, kiedy wraca po przerwie wakacyjnej na uniwersytet, nie jest już tą samą dziewczyną. Jest odważniejsza i na pewno nie naiwna. Przekonuje się o tym właśnie Logan, któremu wydaje się, że to Grace będzie za nim biegać. Zmienia jednak zdanie, kiedy okazuje się, że musi się postarać o jej względy i dać z siebie trochę więcej niż zakładał. 

Historia campusowa jest naprawdę ciekawa, pełna humoru i prawdy o życiu amerykańskich studentów. Bohaterowie są bardzo autentyczni, ich zachowania świetnie prowadzą akcję i są wyważone na tyle, że nie odczuwa się irytacji podczas czytania. Bohaterów da się lubić! Poruszone są także poważne tematy, takie jak alkoholizm rodziców. No i nie brakuje oczywiście scen intymnych, które nie są wulgarne, ale pełne namiętności i magnetycznych wibracji między młodymi. 

Jeśli macie ochotę na młodzieżową historię, opisującą studenckie życie, które nie jest wolne od błędów i pomyłek, ale do tego jest imprezowe, zabawne i radosne, to ta powieść jest właśnie dla Was. W końcu każdy z nas popełnił w życiu jakieś błędy, a na pewno było tak w młodości :) Polecam!


Dziękuję za możliwość uczestnictwa w Book Tour :)
Regulamin Book Tour znajduje się tu.

poniedziałek, 24 października 2016

Kathrin Lange "Serce z popiołu"

W końcu doczekałam się ostatniej części sercowej trylogii Kathrin Lange zatytułowanej "Serce z popiołu". Warto było czekać, bo historia po raz kolejny mocno wciągnęła, ale nie obyło się też bez irytacji bohaterami i niektórymi wątkami. Zapraszam do recenzji :)




Juli miała nadzieję, że uda jej się stworzyć trwały związek z Davidem, jednak ciągle nie potrafił on się uporać z utratą pamięci w sprawie śmierci byłej ukochanej Charlie. Dziwne wydarzenia ciągle przesuwały marzenia w czasie, aż do momentu, kiedy okazało się, że Charlie żyje! I choć każdy pomyśli, że to koniec kłopotów i wyrzutów sumienia u chłopaka, niestety, nic bardziej mylnego. Właśnie teraz Charlie postanawia, że odzyska byłego narzeczonego, a sytuację tę ułatwia jej fakt, że Juli wciąż nękana jest przez ducha, przez co popada w coraz większy obłęd. Wtedy właśnie David chcąc ratować Juli, postanawia z nią zerwać... Ona z kolei doświadczając coraz bardziej przerażających wizji, postanawia, że lepiej będzie skończyć z klątwą raz na zawsze, nawet jeśli miałaby też stracić swoją szansę na miłość...


Druga część skończyła się tak, że naprawdę czekałam na kontynuację z drżącym sercem. No i owszem, Autorka przyniosła odpowiedzi, rozwiązania zagadek, ciekawą historię, ale i bohaterów, którzy mocno mnie irytowali. W momencie, kiedy emocje Charlie i Juli były mocno analizowane, jakoś mniej jest w tej historii uczuć Davida, a jakby nie patrzeć, to właśnie o niego walczą dziewczyny. Chłopak nie pokazuje konkretnego stanowiska w stosunku do nich, choć mocno targają nim sprzeczne uczucia i rozdarte serce. Szkoda, bo to trochę zmniejsza moją fascynację książką, a może nawet bardzo. 



Zdecydowanie jednak podoba mi się klimat powieści wciąż utrzymany na tajemniczej wyspie, wśród atmosfery duchów, tajemnicy, a do tego dziwnych zachowań pełnych koszmarów, halucynacji i zjawisk nadprzyrodzonych. Czasem trudno rozróżnić prawdę od kłamstwa i jawę od snu, ale to tylko buduje odpowiednie napięcia i sprawia, że chce się czym prędzej dotrzeć do zakończenia. Autorka bardzo sprytnie zbudowała intrygę, co tylko zachęca czytelnika do tego, by brnął jeszcze dalej i dalej, a zaskoczenie zupełnie go zaskoczyło. I wszystko byłoby super, gdyby nie ten irytujący wątek miłosny...

Jeśli macie ochotę na powieść pełną tajemnic, atmosfery grozy, chcecie wejść do świata, w którym trudno rozstrzygnąć, co dzieje się rzeczywiście, a co jest tylko snem, a przy tym poznać historię trójkąta miłosnego bohaterów, oraz poznać rozwiązanie zagadki całej trylogii, to zapraszam Was do przeczytania "Serca z popiołu", nie będziecie się nudzić :)

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Muza :)


wtorek, 18 października 2016

Natasza Socha "Dziecko last minute"

Prawdopodobnie na dziecko nigdy nie ma dobrego czasu, zwłaszcza, kiedy pojawia się nieplanowane. Zawsze coś innego jest w tym momencie ważniejsze: praca, kariera, szukanie odpowiedniego partnera na ojca. Kiedy jednak dziecko się już pojawia, nawet jeśli wywraca świat do góry nogami, to i tak zazwyczaj przynosi niezmierzone pokłady szczęścia. Tylko, co wtedy, kiedy kobieta ma już 46 lat i była przekonana, że to czas na menopauzę, a nie na macierzyństwo? Świetną historię o tej tematyce napisała, jak zawsze z humorem, Natasza Socha w powieści "Dziecko last minute". Zapraszam :) 



Główna bohaterka Kalina, chcąc zrobić w swoim życiu jeszcze coś szalonego, spisuje 10 rzeczy, które chce wykonać. Podążając ich tropem wyjeżdża z domu, nie tłumacząc się zbytnio, ani matce, ani córce. Jakże jest zaskoczona, kiedy okazuje się, że jest ponownie w ciąży! I niby nic nie byłoby w tym dziwnego, gdyby nie fakt, że ma 46 lat, a ojca swojego dziecka zna zaledwie kilka tygodni. Dopada ją zrozumiała huśtawka nastrojów, którą potęgują jeszcze kolejne wydarzenia z jej życia. Kosma - jej partner próbuje przygotować się do tego, że zostanie ojcem, nieco przy tym świrując, jej matka zupełnie zapomniała języka w gębie, odkąd poznała nowinę o dziecku, dorosła córka zupełnie nie może pogodzić się z rodzeństwem, a były mąż bardzo chce wrócić na łono rodziny. A to nie wszystko! Kalina poznaje też rodzinne tajemnice, prawdę, która była przed nią ukrywana praktycznie przez całe jej życie. Nic dziwnego, że hormony buzują, a emocje w niej kipią. Ukojenie przynoszą jedynie listy wymieniane z przyjaciółką, z którą nie widziały się od wielu lat. Jak Kalina poradzi sobie z tym emocjonalnym rollercoasterem? 



Temat poruszony przez Nataszę, świetnie wpisuje się w tematykę niedawnych wydarzeń w naszym kraju. "Dziecko last minute" to opowieść o trudnych wyborach, późnym macierzyństwie, ale i miłości. Akcja powieści gna do przodu, ale przy okazji Autorka pokazuje, jak ze spokojem można przejść przez ten czas późnej ciąży, nie pławiąc się w strachu, ale biorąc od życia to, co nam daje. Warto podkreślić, że jest to napisane lekko i z humorem, ale też tak, aby skłonić czytelnika do refleksji. W końcu każdy z nas ma prawo decydować za siebie... a dziecko nie jest końcem świata, nawet, jeśli można by już zostać babcią ;)



Książka ta jest kontynuacją "Hormonii", książek z cyklu "Matki, czyli Córki", jednak zdecydowanie można ją czytać osobno, gdyż autorka zgrabnie nakreśla tematykę poruszaną w pierwszej części. Ale jak to w przypadku literatury, zawsze warto zacząć od początku :) ja serdecznie polecam obie powieści!


Za egzemplarz recenzencki dziękuję pięknie Autorce :)

Wydawnictwo Pascal

wtorek, 11 października 2016

Laurelin Paige "Uwolnij mnie"

Mam dzisiaj dla Was kolejną świetną powieść Laurelin Paige otwierającą serię "Połączeni". "Uwolnij mnie" to książka nie tylko o układach i łamaniu zasad, ale też pokazująca, jak bardzo zmienia nas bliskość drugiej osoby, nawet takiej, z którą nie chcemy mieć nic wspólnego. Zapraszam :)



Układ zazwyczaj ma proste zasady, których obie strony powinny się trzymać. Mają mniej lub bardziej restrykcyjne założenia, których trzeba przestrzegać, aby dotrzymać warunków układu. Jeśli są to relacje biznesowe, być może nie jest to trudne, ale co w przypadku, gdy jest to relacja seksualna, a z czasem dołączają do niej emocje i uczucia. Trudno wtedy nie łamać zasad, zwłaszcza, jeśli jest to obustronne. Przekonali się o tym Gwen i JC.

Gwen to dziewczyna, której życie nie rozpieszcza. Jej matka umarła wcześnie, natomiast ojciec z łatwością wyładowywał na niej i rodzeństwie swoje złe emocje i frustracje. Wydawało się, że kiedy trafił za kratki, koszmar się skończy, jednak wraca z podwójną siłą po 10 latach w dorosłe życie Gwen, Normy i Bena. Dzięki staraniom Normy ich życia wygląda w miar normalnie. Gwen osiągnęła sukces zawodowy - zarządza jednym z najpopularniejszych klubów nocnych w Nowym Jorku, jest singielką, jednak łapie się na tym, że najlepiej czuje się w sytuacjach, które może kontrolować. 

Wszystko się zmienia, kiedy poznaje tajemniczego JC. Mimo, że zupełnie się nie znają, on za punkt honoru stawia sobie, aby zburzyć mur, którym Gwen otacza się na co dzień. chce jej dać wolność i nieograniczoną ilość rozkoszy. Aby to osiągnąć mężczyzna proponuje jej układ, który tylko z pozoru wydaje się jasny...

Ten układ chyba nie miał prawa się udać. Zarówno Gwen, jak i JC czuli iskrzenie między nimi i z czasem wiedzieli, że to nie jest tylko układ, tylko seks. Owszem JC próbował się wycofywać, ale czy można uciec przed tym, co czuje serce? Kolejne łamane zasady coraz bardziej ich do siebie zbliżały, jednak na drodze do prawdziwego związku staną tajemnice JC z przeszłości i jego życia poza Nowym Jorkiem... 

Oczywiście ważny jest też wątek przemocy, która po latach wraca do rodzeństwa ze zdwojoną siłą, bo kiedy wydaje się, że dzieci są już dorosłymi, to okazuje się, że wobec ojca zawsze będą czuły się skulone i zranione. To ważny wątek, który też świetnie jest poprowadzony w powieści i ciekawa jestem, jak się potoczy w kolejnej części. 


Książka jest bardzo interesująca, fabuła ciekawa, akcja nie zatrzymuje się nawet na chwilę, a zakończenie nie tylko pozwala zrozumieć zachowanie bohaterów, ale i buduje napięcie, aby zachęcić czytelnika, by sięgnąć po kolejną część serii. Erotyka jak zawsze u Paige, wysmakowana, niewulgarna, a mimo to ujęta w sposób romantyczny. Ja zdecydowanie czekam na kolejną część! 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu 


poniedziałek, 3 października 2016

Agnieszka Krawczyk "Przyjaciele i rywale"

Najnowszą książkę Agnieszki Krawczyk przeczytałam już kilka dni temu, jednak trochę chciałam sobie przemyśleć to, co napiszę. Po raz kolejny książka skradła kawałek mojego serca, uzmysłowiła mi wiele rzeczy i sprawiła, że bohaterowie zostaną ze mną na dłużej. Zapraszam do mojej recenzji "Przyjaciół i rywali" oraz małych domysłów, co może nas czekać w kolejnej części trylogii.



W Zmysłowie czas wydaje się płynąć inaczej, lato wydaje się jeszcze bardziej gorące, malownicze i burzowe, a ludzie bardziej przyjaźni, pełni sympatii i wrażliwości. To właśnie tu Agata i Daniela znalazły swoje miejsce na ziemi, spełniają się pracując w herbaciarni i opiekując Tosią. Wszystko wydaje się być sielanką, na co często zwraca uwagę sama Agata, aż do czasu, gdy wszystkie siły zdają się sprzysiąc przeciw Niemirskiej. Moje zdanie jest jednak takie, że właśnie Agata jest taką osobą, która poradzi sobie ze wszystkimi nadciągającymi kłopotami. Nie chcę opowiadać historii sióstr, bo lepiej, żebyście zapoznali się z nią sami, bo naprawdę warto, chcę jedynie zwrócić uwagę na wartości, które szczególnie zwracają moją uwagę w powieści, a są to: rodzina, przyjaźń, miłość, społeczeństwo i rywale.

RODZINA

Rodzina to siła, z której każdy czerpie potrzebną energię. To bliskość, wsparcie w każdej sytuacji. To bezwarunkowa miłość, nie tylko ubrana w ciepłe słowa. Czasami jest to też gorzkie rozczarowanie, ból, który wydaje się nie do zniesienia. Jednak mimo wszystko rodzina to siła. Urzekła mnie w powieści przede wszystkim relacja trzech sióstr. To jak starsze dbają o najmłodszą, mimo, że nie są siostrami krwi, jak zawsze umieją znaleźć dla siebie dobre słowo i czas, by spędzić go razem. Ponadto ich siła to wielkie wsparcie jakie otrzymują od rodziców, mimo, że dziewczyny są dorosłe, zawsze mogą liczyć na pomoc i troskę ze strony najbliższych. Mimo, że Agata jest rozczarowana i rozgoryczona zachowaniem swojej biologicznej matki, wybacza jej, próbując zrozumieć jej postępowanie i to, że nie szukała z nią kontaktu, nawet kiedy już wiedziała o swojej chorobie. Postanowiła też odnaleźć ojca Tośki, mimo, iż nikt nic o nim nie wiedział. Udało się, jednak nie wiadomo, jakie skutki to przyniesie. Bo choć ojciec nie żyje, pozostawił po sobie spory majątek, którym przyrodnie rodzeństwo dziewczynki niekoniecznie chce się podzielić... Ciekawe, czy w kolejnej części zachowają się oni jak prawdziwa rodzina? Mam pewne obawy...

PRZYJAŹŃ

To chyba najpiękniej zbudowana relacja w powieści, oczywiście obok siostrzanej. Agata i Daniela są siostrami, ale i najlepszymi przyjaciółkami. Dzielą się ze sobą wszystkim, nie mają przed sobą na dłużej tajemnic, uważnie słuchają wzajemnych rad. To naprawdę piękna więź. Również Monika znajduje wspaniałą nić porozumienia z dziewczynami. I nie sposób nie wspomnieć tu o Doktorze Wilku, przyjacielu rodziny, stałym bywalcu herbaciarni, oraz jego siostrzeńcu Julku. Sąsiadka Julia to także przyjaciółka rodziny i jak się okazuje wielka dobrodziejka, o czym przekonuje się Agata po załatwieniu spraw urzędowych. Przyjaźń zawiązuje się także między Danielą a Jakubem, choć mam nadzieję, że w trzeciej części jakoś bardziej się to rozwinie :) No i relacja najdziwniejsza dla mnie: Agata i Piotr - niby przyjaźń, ale w powietrzu czuć coś więcej, no i Agata i Martyna - niby rywalki, ale niechcący przyjaciółki. Oj, w trzecim tomie będzie się działo!



MIŁOŚĆ

Póki co w Zmysłowie główną rolę odgrywa związek Piotra i Martyny, którzy zaplanowali już datę ślubu. Wydaje mi się jednak, że te plany nieco się pozmieniają. Uczucie zaczyna kwitnąć także między Julkiem a Kingą. Pozostali bohaterowie na razie nie odkrywają swoich uczuciowych kart. Mam wrażenie, że można snuć domysły, ale otwarcie nikt się do niczego nie przyznaje. Może nieśmiało Agata wspomina o swoich emocjach, ale wypycha swoje myśli ze świadomości, żeby nikogo nie zranić. W"Przyjaciołach i rywalach" poznajemy jeszcze jeden, bardzo zawiły wątek miłosny dotyczący Ady Bielskiej i Cezarego Halickiego, widziany oczami jego byłej żony. To ważny wątek dla powieści, ukazujący też potęgę i siłę miłości, ale i trudne rozstanie.

SPOŁECZEŃSTWO

Książka Agnieszki Krawczyk wyśmienicie pokazuje, jak bardzo liczy się pomoc znajomych i sąsiadów. Siostry  Niemirskie niejednokrotnie się o tym przekonały, czy to przy rozbudowie herbaciarni, czy organizacji wystawy. Ale najbardziej chyba wszyscy zjednoczyli się po wypadku Danieli i Jakuba. Wtedy każdy był chętny do pomocy. Zwłaszcza najbliżsi, czyli Julia, doktor Wilk, czy Piotr. Ale także Julek, Kinga, Monika. To naprawdę ważne, że w trudnych chwilach ludzie potrafią być dla siebie pomocni i życzliwi.

RYWALE

Niestety trudne sprawy, które spotykają siostry, nie pojawiają się znikąd. Ktoś za nimi stoi. Jednak trzeba zauważyć, że mimo, że rywal wydaje się być trudnym przeciwnikiem, z czasem może pokazać swoje drugie oblicze. I tak wyglądała sytuacja z Magdą. Najpierw pojawiła się ona jako dziewczyna Filipa - chłopaka Agaty. Sytuacja na szczęście się wyjaśniła, otworzyła oczy obu kobietom i znalazły one nawet wspólny cel i język. Trudno mi powiedzieć, jak rozwiązana będzie sytuacja z panią Trzmielową i planami budowy źródeł termalnych w Zmysłowie. Mam jednak nadzieję, że także rozwiąże się pozytywnie dla naszych bohaterek, bo póki co jest dla nich wielkim zmartwieniem.



Zdecydowanie "Przyjaciele i rywale" to wspaniała powieść. Bardzo obszerna, ale bogata w wartości, które każdy może wykorzystać dla siebie. Każda strona, każdy opis, zawiera w sobie mądrość, która uczy i wzbogaca duszę czytelnika. Piękna fabuła i równomierne tempo akcji sprawiają, że książkę czyta się szybko i bardzo przyjemnie. Nie można się przy niej nudzić, bo często rozmowy bohaterów wywołują uśmiech na twarzy. A nierozwiązane sprawy powodują, że już nie mogę się doczekać kolejnej części!

Bardzo polecam!!!

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu FILIA