piątek, 30 września 2016

"Jestem tu i teraz. Jak stać się uważnym we wszystkim, co się robi"The Mindfulness Project

Już od 14 września w księgarniach dostępna jest książka „Jestem tu i teraz. The Mindfulness Project”, która uczy, jak żyć z pełną uwagą. To zestaw ćwiczeń na koncentrację – choć łatwych do wykonania, to zadziwiająco skutecznych. Oto nowy sposób na bezstresowe i kreatywne życie. Zapraszam :)




 W 1968 roku Paul McCartney wyjechał z Beatlesami do Indii i nauczył się medytować, co stało się inspiracją dla słynnego „The White Album”. Angelina Jolie twierdzi, że odnajduje medytacyjne momenty uwagi, gdy siedzi na podłodze z dziećmi i rysuje. Na początku lat 90. trener NBA Phil Jackson święcił pamiętne triumfy z drużyną Chicago Bulls. Jak osiągnął zwycięstwo? Pomogły  nie tylko treningi, ale także specjalne techniki zainspirowane medytacją, które wzmocniły psychikę zawodników – mindfulness. Mindfulness to coraz popularniejsza na Zachodzie, prosta i efektywna metoda radzenia sobie z codziennymi wyzwaniami – szkoła bycia tu i teraz, przeżywania chwili obecnej z pełną uwagą i bez osądzania. Pozwala ona uwolnić się od negatywnych emocji i złych nawyków, rozwijać kreatywność oraz uważnie spojrzeć na świat.

Badania naukowe dowiodły, że techniki mindfulness bardzo korzystnie wpływają na zdrowie i dobre samopoczucie. Uznawane są za osobną metodę terapeutyczną, która przynosi ulgę w depresji, chronicznych bólach, problemach emocjonalnych. W roku 1967 dr Herbert Benson z Uniwersytetu Harvarda zbadał osoby medytujące – ich temperaturę ciała, ciśnienie, częstotliwość bicia serca. Miały one o wiele lepsze wyniki w porównaniu z grupą osób niemedytujących. Ponadto dowiedziono, że mindfulness działa motywująco oraz znacznie zwiększa skuteczność w pracy.

„Jestem tu i teraz. The Mindfulness Project” zawiera ponad 80 prostych, interaktywnych ćwiczeń na rozwijanie kreatywności i ciekawości świata. Wykonywanie poszczególnych zadań przywraca utraconą łączność z ciałem i umysłem. Można wykonać wszystkie ćwiczenia albo tylko te, które odpowiadają bieżącym potrzebom. Ja nie mam odpowiednio dużo czasu, by wykonać wszystkie ćwiczenia, ale niektóre przykuły moją uwagę i postanowiłam z nimi trochę "powalczyć". 



Podeszłam do tych ćwiczeń z małą rezerwą, bo raczej nie skupiam się na tym, by liczyć rzeczy, które mijam po drodze, albo nie kolekcjonuję pozytywnych nagłówków z gazet. Trudno też wyobrazić mi sobie dzień bez telefonu, czy siedzieć nieruchomo przez 15 minut, nic nie robiąc. Ale stwierdziłam, że nie będę się negatywnie nastawiać. No i okazało się, że rzeczywiście ćwiczenia, których spróbowałam pozwalają pozbyć się negatywnych emocji, znaleźć oddech w zabieganym dniu i nawet polubić kamyk, któremu się nadało imię. No i nie muszę chyba wspominać, jak bardzo terapeutycznie wpływa na każdego głośnie śpiewanie, nieważne, czy w tonacji. Milo było spróbować różnych rodzajów kawy, a na koniec wysnuć wnioski ze sporządzonych notatek :)

Jeśli macie ochotę nieco się wyciszyć w codzienności i odnaleźć "JA", które gdzieś się zagubiło po śród zgiełku i pośpiechu, to warto skorzystać z zaproponowanych w książce ćwiczeń. Polecam!

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu MUZA :)

poniedziałek, 26 września 2016

Adam Brookes "Wojny szpiegów"

Dzisiaj mam coś specjalnego dla wielbicieli thrillerów szpiegowskich. Już 28.09.2016 roku, swoją premierę będzie miała powieść Adama Brookesa, autora nominowanej do prestiżowych nagród debiutanckiej powieści "Noc ślepowrotna", a mowa o książce "Wojny szpiegów", która ukaże się nakładem Wydawnictwa MUZA. Zapraszam do krótkiej recenzji :)




Philip Mangan, dziennikarz związany z brytyjskim wywiadem, zostaje zdemaskowany. Z obawy o własne życie ukrywa się przed chińskimi służbami specjalnymi w Afryce Wschodniej. Zdaje sobie sprawę z tego, że utknął w martwym punkcie, a do tego może się pożegnać ze swoją karierą. Pewnego dnia Mangan staje się naocznym świadkiem zamachu terrorystycznego. W środku nocy kontaktuje się z nim tajemniczy Chińczyk, który chce mu przekazać informacje na temat sprawców. Mangan znowu ląduje w oku cyklonu. W tym samym czasie w deszczowym Hongkongu dochodzi do morderstwa. Ofiarą jest niezwykle ważny współpracownik MI6, który ginie zaledwie kilkanaście minut po spotkaniu ze swoją agentką, Trish Patterson. Sprawy przybierają nieoczekiwany i niebezpieczny obrót. Mangan i Patterson staną się narzędziami w rękach nieobliczalnego zła, pod warunkiem, że uda im się przeżyć...



"Wojny szpiegów" to trzymający w napięciu thriller szpiegowski, w którym fabuła budowana jest z zachowaniem niezwykłej precyzji i z dbałością o detale. Adam Brookes ujawnia kulisy pracy ludzi związanych z wywiadem. Autor szczegółowo przedstawia również polityczno-społeczne tło wydarzeń, starając się wyjść poza perspektywę europocentryczną. Dodatkowo niejednoznaczne zakończenie  rozbudza apetyt na dalszy ciąg przygód Philipa Mangana i Trish Patterson.

To książka głównie dla wszystkich wielbicieli nieoczywistych historii z wartką akcją i niecodziennym tłem zdarzeń. Polecam!


Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu MUZA :)


środa, 21 września 2016

Katy Evans "Manwhore"

Jedna z najbardziej gorących nowości września, to z pewnością książka Katy Evans "Manwhore" od Wydawnictwa Kobiecego. Bardzo podobała mi się poprzednia seria autorki "Real", dlatego z wielką przyjemnością sięgnęłam po nowość i zdecydowanie jestem zadowolona. Zapraszam :)




Rachel Livingstone jest dziennikarką w podupadającym magazynie. Pisze dobre artykuły i lubi to robić, dlatego przyjmuje reportaż wyzwanie, jakie dostaje od naczelnej. Ma przeprowadzić wywiad z jednym z najprzystojniejszych, najbogatszych i najbardziej legendarnych biznesmenów w Chicago, który słynie przede wszystkim jako playboy, któremu nie oprze się żadna kobieta. Jest bardzo zdeterminowana, dlatego przyjmuje wyzwanie i pragnie poznać wszystkie tajemnice Malcolma Sainta. Nie spodziewa się jednak w jaką pułapkę sama siebie zaplątuje... Początkowo robi skrupulatne notatki ze spotkań, szuka sposobów na zdobycie informacji. Wiele jednak się zmienia, kiedy obydwoje zaczynają lubić spędzać ze sobą czas, lubią swoje przekomarzanki i udają, że nie ma między nimi chemii, aż do momentu pierwszego pocałunku...

Kiedy między Rachel a Malcolmem zaczyna iskrzyć, traktują to jako dobrą zabawę. Nikt nie chce angażować się uczuciowo, ale czas pokazuje, że jest inaczej... Tylko, czy Rachel będzie umiała pogodzić dziennikarskie śledztwo z prywatnością i swoimi uczuciami?

Malcolm Saint to bogaty, wpływowy i bardzo przystojny mężczyzna, za którym kobiety szaleją. On do tej pory zdawała się żadnej nie odpuszczać, a i one, robią wszystko, by znaleźć się najlepiej w jego łóżku. Dlatego spodobała mu się Rachel, która ciągle podkreślała, że nie chce być jego kolejną zdobyczą, ani dziewczyną. Ale choć Saint ukrywa o wiele więcej, niż się wszystkim wydaje, to jedyną osobą, która umie rzeczywiście do niego dotrzeć jest właśnie Rachel...Co napisze w artykule, który ma uratować "Edge"?

Nie zawiodłam się kolejną książką Katy Evans. Bardzo mi się spodobała. Oczywiście z daleka pachnie Greyem, ale zdecydowanie, jest to ujęte w duuuuuużo lepszej i lżejszej formie, dzięki czemu książkę czyta się z przyjemnością. Oczywiście jest to powieść erotyczna, ale wyważona, nieprzesadzona i bardzo gorąca :) 

Bardzo polecam!

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu :)

sobota, 17 września 2016

K. Bromberg "Hard Beat. Taniec nad otchłanią"

Kontynuacje nie zawsze są udane, często nawet dużo słabsze od pierwszych części. A co z cyklami wielotomowymi? W przypadku K. Bromberg, muszę stwierdzić, że każda kolejna część nie jest gorsza od poprzedniej, a ostatnią, uznałabym nawet za najlepszą. Owszem ma swoje minusy, ale dla mnie była najciekawsza. Zapraszam do recenzji :)



Tanner jest korespondentem wojennym. Jego życie zmienia się bezpowrotnie w momencie, gdy podczas jednej z reporterskich wypraw na Bliski Wschód, ginie jego partnerka Stella, fotografka, z którą współpracował przez ostatnie dziesięć lat. Tanner czuje się winny, dlatego trudno jest mu pogodzić się z sytuacją. Jednak mimo to, postanawia wrócić na misję, by zapomnieć o wielkiej stracie. Wszyscy mu to odradzają, ale on czuje, że to jedyne lekarstwo, które ukoi jego ból. Gdy wraca na wojnę, wszystko wydaje się być takie samo, jedyna różnica jest taka, że na miejsce Stelli przydzielono mu nową partnerkę Beaux, z którą trudno mu się dogadać. Nie mija jednak kilka dni, a Tanner traci dla niej głowę...

Beaux, nazywana BJ, w niczym nie przypomina typowej kobiety. Nie chce rozmawiać o swoich sekretach i nie chce się angażować, ale próbuje przyciągnąć Tannera bliżej, żeby ukryć się we mgle wzajemnego pożądania. Niestety, jej przeszłość zaczyna zagrażać ich relacji, a nawet życiu. Wówczas reporter postanawia za wszelką cenę odkryć prawdę. Co ukrywa piękna BJ?

Bardzo podoba mi się fabuła powieści. Całość złożona tak, że krok po kroku, buduje napięcie. Naprawdę intryguje już na samym początku i trzyma aż do samego końca. A końcówka wciąga jak magnes :)
Szkoda tylko, że tło wojenne, jest rzeczywiście tylko tłem. Bardzo małostkowo potraktowano wojnę, a szkoda, bo jeszcze bardziej nadałoby to pieprzu całej historii. Tym bardziej, że same wyjazdy w celu zdobycia materiału są opisane całkiem ciekawie.

Oczywiście to, co zasługuje na duży plus w powieści, to historia miłosna i erotyka. Fajnie, że jest to napisane z punktu widzenia mężczyzny, bo to pokazuje, jak często i oni bywają sfrustrowani :) sceny erotyczne są wyważone i niewulgarne, także dla mnie ok. I to fajnie, jak facet mówi o kobiecie, że: 

"Ona jest moim skrawkiem nieba w tym piekle na ziemi".

Ich wzajemne przyciąganie i odpychanie momentami jest irytujące, ale i zupełnie zrozumiałe, ze względu na dwa silne, ścierające się charaktery. To, że między Tannerem i Beaux iskrzy, nie da się ukryć, bo momentami naprawdę naprawdę namiętność ich spala. Dlatego trudno jest zrozumieć postępowanie kobiety, do pewnego momentu...


Bardzo Wam polecam, tę szóstą część serii Driven, z mojego punktu widzenia, najfajniejszą ze wszystkich :)

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Helion

wtorek, 13 września 2016

Natalia Sońska "Mniej złości, więcej Miłości"

Debiut Natalii Sońskiej był jedną z pierwszych książek, którą recenzowałam na blogu. "Garść pierników, szczypta Miłości" to jedna z książek, którą kupiłam na KTK, i którą się zachwyciłam. Nie było więc takiej mocy, która powstrzymałaby mnie przed przeczytaniem kolejne książki tej młodej pisarki. No i ciekawa byłam, czy utrzymała poziom. Zapraszam Was do recenzji nowej książki Natalii "mniej złości, więcej Miłości". 



Wydawać by się mogło, że w życiu Kingi wszystko jest poukładane. Ma pracę, którą lubi, mimo despotycznej szefowej, jest szczęśliwie zakochana, choć dopiero od kilku miesięcy, w końcu pogodziła się też z najlepszą przyjaciółką, więc wszystko jest w porządku. To nie potrwa jednak długo... 
Wkrótce wszystko się zmienia, gdy okazuje się, że Daniel musi wyjechać na kontrakt do RPA, a w pracy stanowisko Hani zajmuje specyficzna Mira, której historia wciąga Kingę i mocno komplikuje życie obu kobiet.. Dodatkowo informacja, którą Kinga przekazuje ukochanemu fotografowi przed wyjazdem, sprawia, że ich relacji daleko jest do czułego pożegnania kochanków... 
Jak poradzi sobie z tym Kinga, która na zewnątrz stwarza wrażenie butnej i silnej, a w rzeczywistości jest wrażliwa i krucha? 
Na szczęście ma oparcie w rodzinie. Mama i babcia mocno ją wspierają, a dom jest bezpieczną przystanią, w której może naładować akumulatory. Nieprzypadkowo w najtrudniejszym dla siebie momencie, Kinga stara się rozwikłać zagadkę historii Brzezińskich, która tak bardzo odzwierciedla jej losy i pomaga w zrozumieniu niektórych spraw. 

Niewiele mogę napisać o treści, bo jestem zdania, że wszystko jest tak powiązane ze sobą, że szkoda zdradzać jakiekolwiek wątki. Musicie sami się przekonać. Mogę Was tylko zapewnić, że książka jest fantastyczna. Jest historią nie tylko na lato, ale na każdą porę roku. Natalia pięknie napisała przede wszystkim o przyjaźni, o miłości, rodzinie. Dodatkowo mnogość wątków świetnie buduje całość fabuły. Prawdziwe wartości są tu na pierwszym miejscu, a powiązane ze sobą historie tylko to potwierdzają. 

Historia rodzinnego domu Kingi, będąca odbiciem jej osobistych przeżyć, nadaje książce wyjątkowości i pokazuje, jak wielką siłę ma Miłość. Daje przekonanie, że to właśnie miłość jest najważniejsza, a nie złość, która czasem wychodzi na pierwszy plan, bo wydaje się, że ma większą siłę przebicia. To tylko poza, którą często po prostu łatwiej jest okazać, niż troskę i czułość. Ze złością zawsze wygrywa właśnie Miłość.

Bardzo mi się spodobało tempo powieści. Początkowo akcja jest dosyć szybka, uspokaja się podczas wizyty Kingi w domu rodzinnym, gdzie poznajemy historię poprzednich właścicieli domu, by potem znowu przyspieszyć podczas realizacji pomysłów Mirki i rozpędzić się maksymalnie podczas wydarzeń związanych m.in. z ukochanym Miry, a ostatecznie wyciszyć w końcowej części.




Bardzo polecam Wam książkę "Mniej złości, więcej Miłości", której bohaterów dosłownie pokochacie. Kingę za jej roztrzepanie, ale i odwagę, Mirkę za szaleństwo, babcię Janinę za luz, którego niektórym babciom tak bardzo brakuje, Kamila za jego dobre serce, Hanię za ciepło bijące nawet przez karty książki. Kiedy ich poznacie, pokochacie też tę książkę, bo inaczej się po prostu nie da. Natalia, dała radę! :)

Wydawnictwo Czwarta Strona

poniedziałek, 5 września 2016

K.N. Haner "Sny Morfeusza"

Dzisiaj mam dla Was książkę, która jest bardzo, ale to bardzo gorąca. Dosłownie. Ma wszystko, czego potrzeba najlepszej powieści: pięknych bohaterów, tajemnicę oraz ogromną dawkę erotyzmu. Nie bez kozery napisałam, że to bardzo gorąca powieść. Zdecydowanie przeznaczona jest dla wszystkich kobiet, zwłaszcza dla tych, które lubią i nie boją się czytać o seksie. Zapraszam do recenzji "Snów Morfeusza" autorstwa K.N. Haner.



Cassandra Givens nie ma zbyt dużego szczęścia do facetów. Jej ostatni dłuższy związek był niezadowalający, a ona zupełnie niespełniona. Przelotne romanse zawsze kończą się złamanym sercem. Jej wybuchowy charakter, impulsywność oraz zgryźliwe poczucie humoru często wpędzają ją w kłopoty. W końcu postanawia przeprowadzić się do Miami i znaleźć pracę swoich marzeń, dlatego składa podanie do Art&Design. To nowy rozdział w jej życiu, jednak początkowo nie wszystko wygląda tak, jak sobie to zaplanowała. Całość komplikuje dodatkowo poznanie Adama McKeya - jej przyszłego szefa, a jednocześnie kochanka ze snów erotycznych. Początek tej znajomości staje się źródłem fascynującego romansu, ale jednocześnie też dużych kłopotów. Cassandra traci głowę dla Morfeusza poznanego w nocnym klubie, przeżywa szok, kiedy się okazuje, że to jej szef. Wybucha między nimi wielka namiętność, nad którą obojgu trudno zapanować. Adam -władczy, zamożny biznesmen, wciąga kobietę do gry, której zasady są bardzo proste, ale narażają oboje na ogromne ryzyko.

,, — To wszystko jest bardziej skomplikowane, niż możesz sobie wyobrazić. Nie możemy się spotykać oficjalnie, nie możemy nawet publicznie trzymać się za rękę czy dotykać. Nikt nie może wiedzieć, że jesteśmy razem, rozumiesz? Nikt! — wyznaje cały w emocjach. Drży, a w jego oczach znowu widzę żal i smutek. 
— Ale dlaczego? — pytam bez tchu. — Bo jeśli ktokolwiek się o nas dowie, o tym, co nas łączy… — Adam zamyka oczy i bierze głęboki wdech. — To co wtedy? — To źle się to skończy. Źle dla ciebie, dla mnie i dla wielu innych osób, Cassandro.''

Główna bohaterka nie daje się jednak przekonać, że dla własnego dobra powinna zrezygnować z tego układu. Jest zakochana i nie myśli racjonalnie. Tylko jak potoczy się ta historia? Przekonajcie się sami :)

To naprawdę intensywna, pełna namiętności i niebezpiecznych tajemnic książka. Rozpala zmysły i wciąga nie pytając czytelnika o zdanie. Jest pełna mrocznych doznań, szaleństwa, rozpaczy, ale i szczęścia oraz radości. Napisana plastycznym językiem, z bardzo silnymi osobowościami. 
K.N.Haner stworzyła wyjątkowy obraz  miłości, która jest destrukcyjna i wyniszczająca, a dodatkowo wypełniona dziką żądzą, złudną nadzieją, bólem, cierpieniem i strachem. Czytając książkę można poczuć wręcz wewnętrzne rozdarcie postaci, ale i irytację na niektóre ich zachowania. 

Bardzo polecam Wam tę mroczną, ale i namiętną powieść o jawie i snach :)


Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Helion.


czwartek, 1 września 2016

K. Bromberg "Sweet Ache. Krew gęstsza od wody"

Fajnie jest czytać książkę, która jest kolejną częścią jakiegoś cyklu, ale jednocześnie można się do niej odnieść, jak do osobnego bytu. Seria Driven jest bardzo popularna wśród czytelników w różnych krajach, ma wielu zwolenników także w Polsce. Cieszę się, że mogłam przeczytać już drugą książkę z serii K. Bromberg "Sweet Ache. Krew gęstsza od wody", zapraszam do recenzji :)



Jest to książka, która ma bardzo wciągającą fabułę. Być może nic tego nie zapowiada, bo oto kolejna, młoda, napalona kobieta spotyka w pracy mężczyznę, który nie pozostaje jej dłużny i nawiązują romans. Tyle, że tu historia ma swoje zakręty i własny tor. 

Quinlan jest dojrzałą studentką, która ma mega cięty język i błysk w oku, twardo wydaje się stąpać po ziemi, zna swoją wartość i nie pozwala sobą pomiatać. Od razu można zauważyć w jej relacjach z Hawkinem, że jest kobietą z pazurem, bezpośrednią, czasem bezwstydną, która nie daje sobie w kaszę dmuchać i nie ślini się od razu na widok popularnego rockmana, mimo, że ciało nie do końca chce jej słuchać. A Hawkin Play to właśnie muzyk, który lubi muzykę, alkohol i seks i w ogóle tego nie ukrywa, ale jednocześnie nie spędza czasu wyłącznie na koncertowaniu i zaliczaniu kolejnych chętnych dziewczyn. Jest bardzo wrażliwym mężczyzną, uzależnionym od cukru :) Ma mega dobre serce, opiekuje się chorą matką, próbuje pomóc bratu bliźniakowi, który co rusz wpada w tarapaty. 

Jestem pewna, że Bromberg tego, jak kreować postaci mogłaby uczyć wiele innych pisarek. Jej postaci mają bardzo silne charaktery i są bardzo wyraziste. Dzięki temu książka nie jest nudna, przepełniona za to świetnymi dialogami i zabawnymi sytuacjami. 



Nie chciałabym spoilerować, bo powieść jest naprawdę świetna i warto się o tym przekonać samemu, ale zapewniam, że akcja pędzi niczym tornado i mamy tu cały wachlarz emocji i zachowań, poprzez zakład, przepychanki słowne między bohaterami, namiętność, pasję, rodzące się uczucie, ale również kłamstwa, trudności itp. W tym nieskończonym wachlarzu każdy znajdzie coś dla siebie. Oczywiście jest to powieść erotyczna, pełna uczuć, żądzy i namiętności, od której aż iskrzy, ale spodoba się nie tylko wielbicielom tego gatunku. 

Gorąco polecam Wam tę powieść, bo i ona sama w rzeczywistości jest gorąca :)

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Helion :)