czwartek, 28 lipca 2016

Gabriela Gargaś "A między nami wspomnienia"

Proza Gabrieli Gargaś po prostu rozkłada mnie na łopatki. Autorka jak nikt inny potrafi w bardzo subtelny sposób pisać o sprawach niezwykle trudnych. Tak jest i tym razem. Powieść "A między nami wspomnienia" jest kolejną feerią rozmaitych emocji, dotykających samego koniuszka serca, wyciskających łzy i pokazującą, że mimo tragedii, czy bólu, można kochać prawdziwie i bez względu na wszystko. 



Książka "A między nami wspomnienia" to tak naprawdę kilka pięknych historii mocno ze sobą splecionych. Kiedy poznajemy Adę, jest młodziutką zakochaną dziewczyną, która zostaje sama z dzieckiem, mimo wcześniejszych obietnic i zapewnień jej chłopaka. Młodzieńcza miłość się kończy, a Ada sama radzi sobie dzielnie z Michasiem, studiami, tłumaczeniami. W końcu jednak po kilku latach, tęskni za miłością i bliskością, dlatego, kiedy poznaje Sebastiana, cieszy się, ale i trochę obawia tego nowego uczucia. Oboje zakochują się w sobie, jednak Ada nie wpuszcza jeszcze mężczyzny na tyle do swojego życia, aby poznał jej synka. Niestety już nie zdążą się poznać, wielkie szczęście przerywa tragedia...

Szalejąca z rozpaczy Ada przez wiele lat szuka ukojenia dla swojego bólu. Odrzuca uczucie Sebastiana, pozwala się do siebie zbliżyć jedynie rodzinie. Żyje jak w letargu, z dnia na dzień przez sześć lat. W końcu trafia do domu swojej babci, nad morzem, choć niespecjalnie miała na to ochotę. Nie spodziewała się jednak, że pozna historię życia swojej skrytej babki. Z jej opowiadań dowiaduje się, dlaczego babcia przez całe życie wydawała się być zgorzkniała i zimna. Starsza kobieta podzieliła się z wnuczką historią swojej wojennej młodości, a przede wszystkim miłości. Miłości zakazanej, nieakceptowanej, wręcz takiej, która w ogóle nie powinna się wydarzyć. Miłości do wroga. To piękne opowiadanie, ale i lekcja historii ukazująca losy młodych ludzi żyjących w czasach II wojny światowej. 

To spotkanie dwóch kobiet jest szalenie ważne dla każdej z nich. Dla Marii, ponieważ w końcu może z kimś poza siostrą podzielić się swoimi tajemnicami, i dla Ady, ponieważ te opowiadania pomagają jej zrozumieć własną udrękę i tęsknotę. Nie chcę zdradzać nawet szczegółów, bo uwierzcie mi, że każde zdanie pozwala bardziej wejść w historię i lepiej nie wiedzieć, czego się spodziewać. Zaznaczyłam kilka cytatów, może odrobinę oddadzą emocje z książki, ale tylko odrobinę, bo naprawdę co drugie zdanie można by przepisać.

"Rozpacz ma dźwięk, smak, fakturę.
Dźwięczy w uszach jak syrena. Rozdziera twoje bębenki. Ten dźwięk jest przerażający jak wycie zarzynanego zwierzęcia. Smakuje zgnilizną wymieszaną z goryczą. Próbujesz jej i chce ci się wymiotować. Chcesz ją wypluć, zwrócić jak najszybciej, ale ona spływa do twoich wnętrzności. Chcesz czuć się już normalnie, a ona ciągle tkwi w twoich trzewiach."

"Kiedy ludzie popełnią błąd, lubią się usprawiedliwiać. Kiedy zdradzają swoich bliskich, bardzo często nie znajdują w sobie winy. Popełniasz ten sam błąd raz, drugi, dziesiąty i potem przyjmujesz to, co się wokół ciebie dzieje za coś oczywistego. Jesteśmy zdolni do najgorszych świństw, mimo, że tak ciężko jest nam się do tego przyznać."

"Wojna jest smutna. Wojna odczłowiecza. Wojna to cierpienie."

"W życiu trzeba zachować równowagę. We wszystkim. I kobieta powinna mieć też czas dla siebie, by musnąć usta czerwoną szminką, zakręcić włosy, inaczej czuje się brzydko, staro, nawet mimo młodego wieku. Rodzina tak, ale nikt nie zadba o ciebie lepiej niż ty sama. Dzieci podrosną, wyfruną z gniazda. Mężczyźni dziś są, jutro ich nie ma. (...) Trzeba zaakceptować i mieć swoje życie, żeby nie szukać tylko wad i potknięć drugiego człowieka."




Jak zawsze, książka Gabrieli Gargaś zawiera w sobie wielką życiową mądrość. Kolejne doświadczenia bohaterów otwierają oczy czytelników na wiele spraw, z którymi być może nawet nie mamy do czynienia na co dzień, ale za to inni ich doświadczają i dlatego także mogą czerpać otuchę z tej książki. Na pewno znajdą w nich wiele zdań, które już usłyszeli od innych, ale zapewniam, że wiele z nich będzie wsparciem, doda otuchy, obudzi nadzieję, rozwieje wątpliwości, myślę, że nawet pomoże w trudnej sytuacji. 

Wspomnienia leczą, ale są i bólem, z którym trudno nauczyć się żyć. Czas jednak goi rany, nigdy ich nie wyleczy, ale sprawi, że będą mniej żywe. Bohaterki z najnowszej książki Gabrysi przekonały się o tym na własnej skórze, dlatego z całego serca polecam i Wam tę piękną, ubogacającą opowieść z nutką historii i ogromem miłości :)

Wydawnictwo FILIA

3 komentarze:

  1. Uwielbiam tę autorkę! Mam nadzieję, że niedługo ta książka wpadnie w moje ręce i będę mogła rozkoszować się lekturą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dawna noszę się z zamiarem przeczytania jakiejś powieści tej Autorki, jednak zawsze jest coś pilniejszego ;) Mam nadzieję, że niebawem uda mi się po nią sięgnąć, zwłaszcza, że Twoja recenzja jedynie potwierdziła to, że warto zabrać się za książki p. Gargaś:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie skończyłam czytać"Jutra może nie być". To pierwsza lektura pani Gabrysi, którą przeczytałam. Jestem pod ogromnym wrażeniem książki i spostrzeżeń autorki na temat życia. Książka którą odpisujesz także bardzo mnie zaciekawiła. :)

    OdpowiedzUsuń