czwartek, 2 czerwca 2016

BOOK TOUR Estelle Maskame "Czy wspominałam, że Cię kocham?"

Kolejny raz książka z gatunku Young Adult bardzo przypadła mi do gustu. "Czy wspominałam, że Cię kocham?" przeczytałam w ramach Book Tour organizowanego przez Literacki Świat Cyrysi oraz fanpage Feeria Young. Dosłownie pochłonęłam tę książkę. Choć nie powiem, że nie miałam mieszanych uczuć...



A te mieszane uczucie to ze względu na postać głównego bohatera - Tylera, który zachowuje się jak totalny dupek od momentu, kiedy córka jego ojczyma (przyrodnia siostra), trafia do ich domu w Santa Monica. Wydaje się, że zupełnie nie zauważa dziewczyny, a jeżeli już ma ochotę się do niej odezwać, to wyłącznie warczy. Zresztą nie zachowuje się inaczej w stosunku do innych bliskich, nawet do matki. Za nic ma szlabany, wychodzi bez słowa, ostro imprezuje i choć jest niepełnoletni, często pije i bierze narkotyki. Związany jest z Tiffany, która traktuje go jak swoją własność, a ich związek traktowany jest przez nich oboje chyba wyłącznie jako element szpanu wśród znajomych. Dopiero Eden próbuje dostrzec w nim coś, co tak skrzętnie ukrywa...


Eden trafia do domu ojca na 8 tygodni, na czas wakacji. Choć od trzech lat, odkąd ojciec odszedł od rodziny, nie odzywał się, dziewczyna przyjęła zaproszenie. Miała chyba nadzieję, że zrozumie, dlaczego odszedł i zerwał kontakt. Trudno było jej wejść w nową rodzinę ojca, choć jego żona Ella była bardzo miła, a i jej synowie całkiem sympatyczni, poza Tylerem oczywiście. Chciała jednak trochę odetchnąć od swoich znajomych w Portland, więc postanowiła dobrze się bawić. Znajomi Tylera ją zaakceptowali, poznała nowe przyjaciółki. Świetnie się bawiła, dobrze czuła w ich towarzystwie, sporo imprezowała. A i on sam stał jej się bliższy...


Relacja tych dwoje zmienia się jak tornado. Początkowo jest nerwowa, nieuprzejma, ale spokojna, jednak powoli, a potem coraz szybciej nabiera rumieńców. Nabiera rozpędu, niszcząc wiele po drodze, zostawiając po sobie jedynie zgliszcza. Bowiem kiedy okazuje się, że Tylerowi podoba się Eden, a i on nie jest jej obojętny, niełatwo jest być razem. No bo w końcu są przyrodnim rodzeństwem, a chłopak już jest w związku. Oboje są zgodni, że muszą zachować tę relację w tajemnicy, nie tylko przed rodzicami, ale i przed znajomymi. Niestety zdarzają im się drobne wpadki...

Historia jest naprawdę świetna, bardzo podoba mi się, że akcja toczy się szybko, nie ma zbędnych opisów, tylko tyle, co konieczne. Wątki świetnie się łączą i pokazują nam prawdziwych bohaterów. Mnóstwo emocji, uczuć, młodzieńczości i namiętności znajdziecie w tej książce. Z czasem Tyler naprawdę nabija sobie punktów u czytelnika, bo początkowo, przynajmniej jak dla mnie była bardzo denerwujący. 

Polecam Wam bardzo tę historię! A już niedługo recenzja II tomu Dimily :)


Regulamin Book Tour znajdziecie tutaj

3 komentarze:

  1. Dziękuję za udział w mojej zabawie. Cieszę się niezmiernie, że książka przypadła Tobie do gustu. Mam nadzieję, ze drugi tom także spełni Twoje oczekiwania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę czytałam i bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie kiedyś przeczytam :)
    http://reading-mylove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń