poniedziałek, 6 czerwca 2016

Alessio Puleo "Moje serce należy do ciebie"



Z tego, jak wiele możemy stracić, zazwyczaj dowiadujemy się w momencie, kiedy dzieje się coś złego, kiedy coś się wali, a grunt usuwa się spod nóg. Nie zawsze jednak jesteśmy w stanie stawić czoła temu, co przychodzi, wolimy schować się w skorupie i zamknąć dla świata, zamiast otworzyć się na troskę innych, na miłość...

Ylenia jest piękną nastolatką mieszkającą w Bogocie ze swoimi rodzicami. Wie, że jest chora, ale nie zdaje sobie sprawy ze swojego rzeczywistego stanu. Prawdę natomiast zna jej ojciec i to on decyduje w imieniu całej rodziny i przeprowadzce do Cecino, do Włoch, ponieważ wie, że tam jego córka ma większą szansę, aby otrzymać nowe serce po przeszczepie.

Niestety decyzja ojca nie jest łatwa dla dziewczyny, w której rośnie bunt i złość. Trudno jej pożegnać się z dotychczasowym życiem,  nie zna przecież intencji ojca. Dzielny Giorgio mimo to bierze to na klatę i szybko zabiera rodzinę w nowe miejsce. Ylenii ciężko się z tym pogodzić, ale kiedy dociera na miejsce, jest zachwycona nowym domem. Ponadto obok mieszka jej rówieśniczka, ma więc nadzieję, że z Virginią zostaną przyjaciółkami, zwłaszcza kiedy poznaje prawdę o najbliższych sobie osobach z Bogoty... W szkole również zostaje zaakceptowana, a szczególnie polubiła się z Alexem... 



Alex to chłopak wychowywany przez ojca. Niezbyt chętny do nauki, prędzej skłonny do imprezowania i podrywania dziewczyn razem ze swoim przyjacielem Claudio. Obaj mają typowo włoskie temperamenty, a ich przyjaźń ma taki charakter. Chłopaki równie szybko się kłócą, co i godzą, no i bardzo, ale to bardzo chętnie lubią umawiać się z dziewczynami. Wydaje się, że Alex ma trochę więcej ogłady, ale jak pokazuje dalsza fabuła, niekoniecznie ;) W każdym  razie, serce Alexa na widok Ylenii zaczyna szybciej i mocniej bić... i nie chce przestać nawet, kiedy dziewczyna się od niego odsuwa z niezrozumiałych dla niego powodów...

Książka Alessio Puleo otwiera oczy na wiele spraw. Jak dla mnie, fabuła jest trochę zbyt "zwariowana", taka jakbym to powiedziała, własnie typowo "włoska", ale taka właśnie jest ta literatura. Wybuchowe charaktery, szybsze mówienie, niż myślenie, to specyfika bohaterów powieści. 

Ta młodzieżowa historia pokazuje, że nieważne, ile mamy lat, miłość może zdziałać cuda. Ona pomaga przezwyciężać strach, otworzyć się na ludzi, uczy, jak pozwolić się kochać innym. Uczy doceniać chwile, momenty, które w codzienności nam uciekają, których nawet nie rejestruje nasza pamięć. Miłość daje odwagę do rzeczy, na które normalnie nas nie stać, pokazuje jak ważne jest kochać innych bardziej niż siebie. 

Oczywiście nie sposób pominąć ważnego tematu, jakim jest oddawanie narządów. Książka w sposób bardzo dosadny pokazuje nam, jak wygląda oczekiwanie na narząd, ale także jakie rezultaty daje przeszczep organu. Prezentuje też sposób, w jaki można zarejestrować się jako dawca narządów. 
Nie bądźmy obojętni na drugiego człowieka! 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Muza


1 komentarz:

  1. Miłość może czynić cuda! Stara prawda. Książka zapewne uświadamia, jak cenne jest życie. Jak będę miała "okazję" to przeczytam :):)

    OdpowiedzUsuń