wtorek, 10 maja 2016

Olgierd Świerzewski "Master"

Współczesne korporacje kojarzą nam się z bezwzględną walką o klienta, z wyścigiem szczurów, brakiem lojalności, a wręcz z wrogością, zawiścią i próbą wygryzienia konkurencji. Oczywiście trudno uogólniać, ale warto przyjrzeć się temu światu widzianemu oczami Olgierda Świerzewskiego. Napisał on z ogromnym rozmachem powieść o bezwzględnych zasadach korporacyjnej rywalizacji, o ludziach, którzy sięgną po każdy możliwy środek, aby zbliżyć się do szczytu i zdobyć władzę. W tym świecie panuje zasada zero skrupułów, zero empatii, zero moralności. 




Główny bohater, Aleks Rymer, finansista po czterdziestce w firmie Green Stone, za sprawą swojego nowojorskiego szefa doznaje wielkiego upokorzenia. Jego kariera wydaje się skończona, gdy, okradziony z należnych mu zasług, zostaje zesłany z centrali firmy w Nowym Jorku do Warszawy. Aleks żyje samotnie, a powrót do niewidzianego od dwudziestu lat miasta uruchamia lawinę wspomnień o dawnej miłości. Ten związek, choć zakończony przez mężczyznę, ciągle budzi gorące uczucia w jego sercu.

Aleks to przystojny dandys, ale jednocześnie cyniczny egoista, który działa niczym doskonale wytrenowany najemnik – zniszczy każdego, kto stanie mu na drodze. Nigdy nie wybacza, nigdy nie zapomina. Partnerzy z warszawskiego oddziału Green Stone nie zamierzają uczynić jego życia lżejszym. Aleks staje więc do walki. Staje się coraz bardziej bezwzględny, a swoją brutalną postawą zaraża współpracowników. Z kolei jego mroczne fantazje seksualne znajdują ujście w kolejnych relacjach z kobietami. Bohater z każdym dniem umacnia swoją pozycję w firmie, jednak jego ambicje sięgają znacznie dalej... Czy się spełnią?




Książka Olgierda Świerzewskiego jest pełna celnych spostrzeżeń dotyczących natury ludzkich zachowań i konfliktów, które toczą się na najwyższych piętrach drapaczy chmur, niedostępnych dla zwykłych śmiertelników. „Mastera” można czytać jako swego rodzaju „zły” poradnik menedżera, listę chwytów poniżej pasa, negocjacyjnych trików i metod wpływania na ludzi. 

Niestety trudny dla mnie jest styl autora. Przeskakiwanie narracji wprowadzało w moim czytaniu chaos, a wcale nie czekałam na ciąg dalszy, on po prostu był. Owszem historia jest ciekawa, bohater skonstruowany świetnie, trzeba tylko przegryźć się w czytaniu. Dla mnie osobiście nie było to łatwe. 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu MUZA S.A



9 komentarzy:

  1. Napisze Ci, że jestem ciekawa tej książki. Narracja - mogłabym przyzwyczaić sie do takiego przeskoku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Straszne nie lubię przeskakiwania narracji, dlatego obawiam się, ze styl autora mógłby mnie irytować. Chyba jednak nie zaryzykuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. przeczytałam i ja jestem zachwycona! a po moją recenzję zapraszam tutaj: http://subiektywnieoliteraturze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. przeczytałam i ja jestem zachwycona! a po moją recenzję zapraszam tutaj: http://subiektywnieoliteraturze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka rewelacyjna Cieszę się, że udało mi się przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie oczarowała. Na początku jakoś nie byłam na tak nastawiona, ale potem wszystko się zmieniło. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Styl tyle ciężki, co bardz satysfakcjonujący, ja byłem zachwycony lekturą

    OdpowiedzUsuń
  8. Niesamowicie mnie wciągnęła narracja w tej książce, zdecydowanie polecam

    OdpowiedzUsuń