sobota, 5 marca 2016

Cristina Sanchez-Andrade "Zimowe Panny"

Literatura hiszpańska niemal zawsze mnie zachwycała. Wiadomo, historia historią, ale cała otoczka, piękne krajobrazy, pejzaże, zwyczaje ludzi, malowniczość opisów, pewna egzotyka, zawsze mi się podobały. Nie brakuje tego także w powieści Cristiny Sanchz-Andrade "Zimowe Panny". 


Galisja, koniec lat pięćdziesiątych. Do małej wsi po latach nieobecności powracają dwie siostry, Saladina i Dolores. Zamieszkują w domu należącym kiedyś do don Reinalda, ich dziadka. Zajmują się gospodarstwem, mają krowę, owce, kury, szyją ubrania dla ludzi z miasta oraz rozmawiają często o swojej wielkiej pasji – kinie i życiu hollywoodzkich gwiazd. Zwłaszcza Dolores jest tym zafascynowana. Nie porzuca marzeń o tym, że kiedyś zostanie sławną aktorką, być może grającą w Hollywood. 

Jednak dla lokalnej społeczności ich powrót okazuje się szokiem. Wracają wspomnienia o tajemniczych umowach, które dziadek sióstr spisał z mieszkańcami wsi. Zobowiązali się oni w nich za opłatą oddać mu po śmierci swoje mózgi do celów naukowych. Z chwilą powrotu sióstr każdy z mieszkańców chce odzyskać swoją umowę: i ksiądz o nieokiełznanym apetycie, i samozwańczy nauczyciel, i technik dentystyczny wstawiający zęby wyrwane zmarłym, i starsza kobieta, która codziennie wzywa księdza, by udzielił jej ostatniego namaszczenia. Każdy uważa, że to odmieni jego życie, zdejmie piętno, które nie pozwala mu normalnie żyć. Dlaczego jednak nikt nie chce rozmawiać z siostrami o dziadku? Co takiego wydarzyło się podczas wojny? Dlaczego nazywają je Zimowymi Pannami? Czy siostrom uda się spełnić marzenia o karierze aktorskiej? A może przytłoczy je ciężar wyrzutów sumienia? 


Dziewczyny przywiozły ze sobą tajemnicę, a kolejne odkrywają w wiosce. Próbują poznać przeszłość, wspominają szczęśliwe chwile w domu dziadka, ale nie są do końca szczęśliwe. Książka pokazuje, jak bardzo można szukać szczęścia mimo wszystko, ale też, że nie warto porzucać marzeń, choć ich spełnienie kosztuje wiele cierpienia.

Powieść "Zimowe Panny" jest pełna magii, zabobonów i dziwności. Mi przypadła do gustu, mam nadzieję, że Wam również się spodoba. 





Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Muza



10 komentarzy:

  1. Nie skusiłam się na ten tytuł, wydał mi się zbyt zwyczajny, a podobnych książek mam na półce dziesiątki. Może jednak była to zbyt pochopna decyzja? :) Zapowiada się nieźle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytalo sie fajnie, ale to nie jest tez ksiazka z gatunku tych, ktore az tak bardzo zachwycaja ;) przepraszam za brak polskich znakow, angielska klawiatura

      Usuń
  2. Hej z tej strony akcja Lepszy Bloger książkowy :)

    Bardzo dużo uwagi poświęcasz treści książki. Faktycznym wydarzeniom z książki. Twoja ocena to raptem kilka zdań. "Książka pokazuje, jak bardzo można szukać szczęścia mimo wszystko, ale też, że nie warto porzucać marzeń, choć ich spełnienie kosztuje wiele cierpienia.




    Powieść "Zimowe Panny" jest pełna magii, zabobonów i dziwności. Mi przypadła do gustu, mam nadzieję, że Wam również się spodoba." Podczas kolejnej recenzji spróbuj bardziej opiniować i weź pod uwagę przesłane materiały. Z pewnością ci pomogą :) Serdeczności, wpadnę na kolejną recenzję, aby omówić ją ze szczegółami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znałam tego tytułu :) Niestety mnie nie interesuje. Może inny. Gratuluję współpracy z Muzą :D
    ______________________________________
    ZAPRASZAM SERDECZNIE NA NIEZWYKŁE WYDARZENIE!

    7 dni z Sylwią Trojanowską!

    Przez siedem dni (07.03.2016-13.03.2016) na moim blogu możecie zadawać pytania Sylwii Trojanowskiej.
    Do wygrania jest wyjątkowy egzemplarz „Szkoły latania” z autografem autorki.

    Zapraszam na stronę wydarzenia: https://www.facebook.com/events/124397587952441/

    lub na mój blog
    www.recenzjezpazurem.pl

    Pozdrawiam,
    Diane Rose

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka nie zachęciła mnie do przeczytania. Zabobony i te sprawy mnie nie pociągają.

    Myślę, że Twoja recenzja jest mało obszerna, za mało Twoich przemyśleń dotyczących treści książki ;)

    Pozdrawiam:)
    czytaninka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brakuje mi też na Twoim blogu wyszukiwarki, którą uważam za przydatną ;)

      Usuń
    2. Dziękuję za opinię :)

      Usuń
  5. Witaj tu czarno_biała em z wyzwania blogowego :)

    Dla mnie za dużo skupiasz się na treści. Nie piszesz nic o przemyśleniach, konstrukcji książki. Dla mnie nie przekazałaś mi nic w swoim opisie. Czegoś mi brakuje. Czuje się tak jak bym przeczytała treść z tylnej okładki i na tym koniec :)

    Pozdrawiam :)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, następnym razem spróbuję inaczej :)

      Usuń