niedziela, 13 marca 2016

Agnieszka Krawczyk "Czary codzienności. Siostry"



Za mną kolejna książka, która zapewniła mi poczucie błogości czytelniczej, ukoiła moją duszę i ugasiła tęsknotę za czytaniem. Najnowsza powieść Agnieszki Krawczyk zaspokoiła mnie czytelniczo w 100%. No i jest tylko jedna sprawa... chcę więcej! Choć wydawało mi się, że 500 stron, to jakaś kobyła i co tam można niby opisywać, to zostałam zaskoczona i zdecydowanie jest mi mało :) 


Agata, główna bohaterka "Czarów codzienności", choć żyjąca w pędzie krakowskiego życia, nie do końca wpisuje się w życie tzw. "korpo szczurów". Zdaje sobie sprawę, że nadejdzie czas, kiedy wypadnie z obiegu i nie jest pewna, czym wtedy mogłaby się zając. Zupełnie nie spodziewa się, że śmierć matki, która zostawiła ją niedługo po narodzinach, zmieni całe jej życie. Zmieni, to chyba nawet mało powiedziane. Wywróci je do góry nogami! Kiedy trafia do Zmysłowa i poznaje Antosię, nie do końca może uwierzyć w to, co się wokół niej dzieje. A każdy kolejny dzień przynosi nowe niespodzianki... 

"-Wiecie co? - wykrzyknęła niespodziewanie Tosia.- Jesteśmy takimi poplątanymi siostrami!
- Poplątanymi? - Daniela nie rozumiała.
- Tak. Mamy poplątane DNA jak pnącze powojnika. Ty jesteś siostrą Agaty, ale ja nie jestem Twoją siostrą, bo tylko ona jest naszą wspólną siostrą, prawda? - powiedziała, a Daniela kiwnęła głową. 
-W dodatku każda z nas nazywa się inaczej: ja jestem Antonina Bielska, ty Daniela Strzegoń, a ona Agata Niemirska. (...)
- Tak, od razu widać, że jesteśmy poplątanymi siostrami (...)"

Dosłownie zatraciłam się w czytaniu "Sióstr". Poza piękną historią, opisaną przez Autorkę w bardzo przyjemnym, lekkim stylu, feeria barw, zapachów, cudownych opisów przyrody, zaspokaja moje poczucie estetyki całkowicie. Czuję dopieszczenie każdego ze zmysłów, zupełnie jakbym sama znalazła się w magicznym Zmysłowie... 

Autorka zwraca uwagę na wiele spraw, porusza wiele wątków dotyczących młodych ludzi, problemów współczesnych rodzin, sytuacji małych miasteczek i wsi.  W Agacie wiele osób chciałoby mieć przyjaciółkę, zresztą w Danieli też! Uwielbiam je za poczucie humoru, ogromną wrażliwość i oddanie dla siebie na wzajem. Jak to u sióstr bywa, skoczyłyby za sobą w ogień. Dziewczyny mimo "poplątanych genów" mają dla siebie mnóstwo serdeczności i zrozumienia.

Powieść spodoba się każdemu wrażliwcowi, każdej kobiecie i na pewno niejednemu mężczyźnie. Jeśli chcesz znaleźć spokój, bezpieczeństwo, bliskość, wrażliwość i miłość, na pewno doświadczysz tego właśnie w Zmysłowie. Polecam!



15 komentarzy:

  1. nie czytałam ale może kiedyś przeczytam bo ma ładną okłaadke hehe Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej! Pisałam już maila, więc się nie powtarzam, ale jedna uwaga, nie piszemy takich komentarzy jak powyżej ;) Czyli byleby zostawić komentarz :)

    Jestem bardzo ciekawa, jak rozwiną się losy bohaterów. Mam nadzieję, że w kolejnym tomie znajdziemy rozwinięty wątek romantyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam taką nadzieję, bo potencjał jest niesamowity :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Często książki, które są opasłymi tomiskami przerażają, ale po Twojej recenzji widzę, że nie ma się czego obawiać.

    Jestem ogromnym wrażliwcem, więc z całą pewnością, książka przypadłaby mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli tak, to z pewnością :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Po takiej recenzji tym chętniej przeniosę się do Zmysłowa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo "ciepła" recenzja, aż mam ochotę zrobić herbatę i zaczytać się się w tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  8. Początkowo zupełnie nie ciągnęło mnie do tej powieści, ale chyba zaczynam się przekonywać... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaskoczenia są zazwyczaj bardzo miłe :)

      Usuń
  9. Przyznaję, że "Siostry" mocno kuszą i postaram się zdobyć własny egzemplarz. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. witam Pani Agnieszko.
    czytam Pani książki od początku, teraz skończyłam "Siostry" i minus jest jeden ,że na półce nie ma tomu II. Próbowałam coś się dowiedzieć w zapowiedziach ale pozostaje uzbroić się w cierpliwość. Pozdrawiam serdecznie, czytając Pani książki zawsze się uśmiecham

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle tylko, że to nie blog Pani Agnieszki, a jedynie recenzja "Sióstr"..

      Usuń
    2. Witam ponownie.no to strzeliłam gafę, starszym też się zdarza. Recenzją niech będą słowa z poprzedniej wypowiedzi "skończyłam Siostry i minus jest jeden, że na półce nie ma tomu II". Pozdrawiam

      Usuń