środa, 27 stycznia 2016

Krystyna Mirek "Rodzinne sekrety"

Saga o Jabłoniowym Sadzie nie zawodzi już po raz drugi. Jeśli chce się spędzić przyjemnie czas, odetchnąć, ale też znaleźć kawałek siebie, warto sięgnąć po "Rodzinne sekrety" Krystyny Mirek. Dwa ostatnie wieczory minęły nie wiem nawet kiedy, za to wiem, że nie mogę się doczekać dalszych losów rodziny Zagórskich.



Nie tylko przez miejscowość pod Krakowem, ale i przez rodzinę Jana przeszła burza. Sad zniszczony, owoce zmarnowane, a rodzina... Jan i Helena robią wszystko, aby przetrwała. I choć niemal ciągle obiecują sobie, że nie będą się wtrącać w życie swoich córek, niewiele ma to wspólnego z rzeczywistością. Chcą dla nich szczęścia i miłości, których sami doświadczyli. I choć sami mają problemy, to rodzina zawsze jest najważniejsza.

Pojawienie się wujka Alfreda jest właśnie zapowiedzą owej burzy. Zbliżający się podział majątku bardzo trapi Jana i nie daje wytchnienia jego sercu. Próbuje ze wszystkich sił uratować swoją ukochaną księgarnię, dom i sad. Niestety trudno znaleźć mu inne wyjście z sytuacji. Czy zdoła uratować ukochane miejsca? I jak ułoży się jego relacja z Leszkiem, skrzywdzonym przed laty przyjacielem? 

W tej części sagi opowieść skupia się głównie wokół dwóch sióstr Marylki i Anielki. Julia jakoś stara się poukładać swoje sprawy po zerwanych zaręczynach, większość swojego czasu poświęca gabinetowi weterynaryjnemu, a Gabrysia nadal czeka na upragnione dziecko, walczy o swoje małżeństwo i właśnie z Kornelem szukają nowej pracy. 
Maryla z kolei powoli odnajduje siebie samą. Zdaje sobie sprawę, że po rozwodzie na siłę szukała szczęśliwego związku, który sprawi, że będzie się czuła kochana i szczęśliwa. Niestety nie zawsze brała pod uwagę dobro swoich synów. Czuła się jednak zraniona po rozstaniu z mężem i tym, że szybko znalazł on nową rodzinę. Chciała zagłuszyć swoje serce, ale w końcu dostrzegła, co jest ważne dla niej i synów i zamierza o to walczyć. W dodatku jest przekonana, że znalazła swoje miejsce na ziemi. Czy teraz wszystko zależy od nie?
Natomiast w życiu Anielki szykuje się prawdziwa rewolucja. Dotąd cicha, małomówna i najbardziej skryta z sióstr Zagórskich odmawiała komentarzy dotyczących ojca Ani i tego, dlaczego wciąż jest sama. W końcu jednak czuje, że dojrzała, że narasta w niej bunt, ale i pewnego rodzaju mądrość. Postanawia ona odnaleźć swoją dawną miłość i tym samym ojca Ani. Bardzo trudno jest jej przyznać się do błędów przeszłości, głównie do tego, że sama zdecydowała o macierzyństwie w samotności. Co powie Ludwik, kiedy zobaczy przed sobą kobietę, która siedem lat wcześniej skradła jego serce, oszukała go i zniknęła?

Jeśli jesteście ciekawi, jak potoczyły się losy rodziny Zagórskich, sięgnijcie po tę książkę. Ona zaspokoi Waszą ciekawość, ale i potrzebę dobrej literatury, która koi. Nie tylko umysł, który się pozbywa stresu, ale i serce, które może w książce znaleźć nadzieję na to, że nawet pokiereszowane, znajdzie lekarstwo na swój ból. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz