poniedziałek, 14 grudnia 2015

Aneta Krasińska "Szukając szczęścia"

Szczerze podziwiam, kiedy pisarz podejmuje się pisania o tak trudnej sprawie, jak rozpad małżeństwa z powodu choroby dziecka. Choć historia Malwiny i Artura to fikcja literacka, to w rzeczywistości dotyczy wielu osób na świecie, a żeby o niej napisać, trzeba zatem zaznajomić się z niełatwym tematem choroby. Historia ta jest napisana ze smakiem, z wyczuciem i bardziej niż na chorobie dziecka skupia się na emocjach matki, co zdecydowanie mi jako wrażliwcowi odpowiada. Jest napisana w bardzo przystępny sposób, lekko i plastycznie. Kolejne wątki zaskakują, a zakończenie myślę, że na pewno nie rozczarowuje. 





Powieść ma charakter retrospekcyjnych wspomnień, rok po roku w dzień urodzin Dagmary. 
Malwina wydaje się być kobietą, która ma wszystko - kochającego Męża, pracę, którą lubi, piękne mieszkanie, a do tego szczytem szczęścia jest dziecko, na które obydwoje bardzo czekają. Wszystko jest pięknie, aż do momentu porodu, kiedy przeczucie o płci się sprawdza i Malwina, rodzi dziewczynkę, niestety chorą dziewczynkę. Dagmara jest chora na Zespół Pierr'a Robina. 
I Ona i Artur są oszołomieni i zaskoczeni, bo żadne z wcześniejszych badań nie wykazało żadnych wad genetycznych. Malwina rozpacza, bo nawet nie mogła przytulić nowonarodzonej córeczki. Jednak szybko dochodzi do siebie, bo wie, że będzie jej bardzo potrzebna. 
Artur jednak zdaje się nie radzić sobie z sytuacją. Zamyka się w sobie i oddala od rodziny, coraz częściej uciekając w pracę. Największym wsparciem dla Malwiny okazuje się być jej ojciec, ciepły i empatyczny człowiek. Jej rodzice wspierają ich także, kiedy okazuje się się, że jedna wypłata nie wystarcza na życie i spłatę kredytu. 
Kolejne miesiące są sprawdzianem dla Artura, który zupełnie nie zdaje egzaminu jako ojciec, a coraz częściej także jako Mąż. Czy będzie umiał poradzić sobie z codziennym życiem i opieką nad chorą Dagusią? Czy Malwina mimo trudności zazna w końcu prawdziwego rodzinnego spokoju i szczęścia? Przekonajcie się sami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz