sobota, 24 października 2015

Targi Książki w Krakowie 24.10.2015 r.

To mój pierwszy raz z Targami Książek i jestem naprawdę zachwycona. Najbardziej czekałam na spotkania z moimi kochanymi autorkami, ale ogólnie cała impreza bardzo przypadła mi do gustu. Dzisiaj sobota, więc najwięcej zwiedzających, ale i to miało swój urok, pokazało, że czytamy i wcale nie jest tak źle z tą statystyką czytelniczą ;) Nawet przepychanie się miało swoją ideę.
Jedną z rzeczy, która mnie trochę zaskoczyła było to, że targi okazały się miejscem dla wszystkich - dla dorosłych - wiadomo, ale też sporo młodzieży tam było, no i Maluchów! Na stoiskach wydawnictw publikujących dla dzieci, przygotowane były atrakcje, które na pewno podobały się dzieciom i sprawiały, że nie nudziły się ciągnięte przez rodziców od jednego boksu do drugiego. 
A drugą rzeczą, która i we mnie spowodowała najwięcej emocji było to, że można się spotkać z ulubioną pisarką oko w oko, dostać dedykację, no i porozmawiać. A jakże zaskakujące jest to, że Panie Autorki Cię rozpoznają z facebookowych stron! To naprawdę mega, mega miłe! ;) 
Pani Witkiewicz pamiętała nawet, że mam zdjęcie profilowe w niebieskim anturażu :) Nie umiem opisać, ile ciepła jest w tej Kobiecie, niesamowicie się cieszę, że ją spotkałam. 
Przypadkiem u Pani Lingas-Łoniewskiej znalazłam się jako pierwsza do podpisu książki, a ona mimo ogromnej kolejki czekających na dedykację, zamieniła ze mną kilka słów i zapozowała do zdjęcia. Wcześniej jeszcze wysłuchaliśmy fragmentu "Skazanych na ból" przeczytanego przez Annę Dymną - intonacja trochę jak dla mnie przesadzona, ale pewnie tak miało być - trochę teatralnie. 
W "Śnieżynkach", Pani Fabisińska zamieściła dla mnie dedykację i własnoręczny rysuneczek.
Ech, to niby tylko kilka chwil, ale jakże miłych!

Zaopatrzyłam się też w kilka nowych pozycji, więc niedługo spodziewajcie się opisów :)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz