czwartek, 20 lipca 2017

Iga Wiśniewska "Przeklęta" BOOK TOUR

Znowu chętnie wracam do formuły, jaką jest Book Tour. To fajne doświadczenie, którym można podzielić się z innymi blogerami, przekazując książkę z rąk do rąk, dzięki organizatorce Krysi z bloga Literacki Świat Cyrysi. Tym razem trafiła do mnie książka, która trochę mnie rozczarowała. Dlaczego? Zapraszam na "Przekletą" Igi Wiśniewskiej.



Ten, kto lubi włóczyć się nocami po Wolnym Mieście Rades wie, że nie jest to specjalnie bezpieczne. Zwłaszcza, kiedy w mroku nocy czają się paranormalne istoty, lub gdy coś zaczyna bezlitośnie wbijać zmiennokształtnych, którzy do tej pory uważali się za nietykalnych. Wówczas zaczyna się wyścig z czasem... Trudno będzie dojść do tego, kto jest mordercą. Dlatego groźny władca zmiennokształtnych, tajemnicza kobieta, sympatyczny Rosjanin, zakręcony naukowiec i medium połączą siły, aby rozwiązać tę zagadkę. Liczy się czas, a zegar tyka...

Wolne Miasto Rades – to miasto, część Europy, w której krzyżują się niewidzialne linie mocy, przyciągające istoty paranormalne różnego rodzaju. Nie wszyscy śmiertelnicy mają tego świadomość. Miriam jednak jest wyjątkiem. Doskonale wie, kto rządzi miastem i zna jego mroczną stronę. Pewnego dnia dziewczynę odwiedza Dawid - władca Zmiennokształtnych, z prośbą o pomoc. Czego oczekuje od Miriam? Tak pokrótce wygląda fabuła książki. 

Iga Wiśniewska stworzyła powieść fantastyczną z elementami kryminału, powieści przygodowej oraz mitologii greckiej. Jest w niej coś fascynującego, zwłaszcza dla osób pasjonujących się tym gatunkiem literackim. Książka bowiem już od pierwszych stron porywa w wir wydarzeń, trzyma w napięciu, ale też zaskakuje niektórymi zwrotami akcji. Mi jednak ciężko było czytać tę powieść, bo sporo w niej chaosu, zwłaszcza na początku, potem niby okazuje się, że wszystko łączy się w całość i jest przemyślanie poukładane. Mam jednak niedosyt, bo zabrakło mi czegoś poza fantastyką. Czegoś, co sprawiłoby, że każdy sięgnąłby po tę książkę, może elementu romansu? Dla mnie sama tematyka paranormalna to zbyt mało, nie wciąga mnie na tyle, bym mogła się zachwycać książką.  



Nie mam jednak wątpliwości, że ten, kto lubi paranormalne, niewytłumaczalne zjawiska, fantastyczne moce, tajemniczość i atmosferę grozy, będzie zadowolony. Dla takiego czytelnika ta książka będzie nie lada gratką. 

Za udział w Book Tour z udziałem książki "Przeklęta" dziękuję Cyrysi ;) 
Regulamin do Book Tour znajduje się tutaj.

Wydawnictwo Lucky

wtorek, 18 lipca 2017

Susan Meissner "Dziewczyna z nagietkowym szalem"

Książka, którą mam dzisiaj dla Was, rozgrywa się w dwóch planach czasowych połączonych jedną rzeczą - szalem w żółte nagietki. Akcja rozgrywa się w Nowym Jorku, jednak wydarzenia opisane przez Susan Meissner dzieli 100 lat. Co poza szalem i miejscem zdarzeń łączy te dwie historie? Tęsknota. Zapraszam.



Pierwsza część historii rozgrywa się we wrześniu 1911 roku. W porcie na wyspie Ellis Island przebywa pielęgniarka Clara Wood. Po niedawnych przeżyciach, ukryła się na wyspie przed wspomnieniami. Nie jest w stanie zmierzyć się z wizją powrotu do rodzinnego Manhattanu, bo właśnie tam w pożarze szwalni Triangle Shirtwaist zginął jej ukochany. Przebywając na wyspie, opiekuje się wieloma osobami, zarówno dorosłymi, jak i dziećmi. Poświęca się pracy i nie korzysta, jak jej koleżanki z możliwości pobytu w mieście w dni wolne. Kiedy poznaje ciężko chorego Andrew, dowiaduje się, że również doświadczył on podobnej tragedii, a przy okazji zauważa u niego ozdobny szal przyozdobiony wzorem nagietków. Kobieta jest zaintrygowana historią tego przedmiotu i postanawia odkryć jego tajemnicę. Spełnia zatem błagalne prośmy mężczyzny, nie spodziewając się, w jaką historię się zaplącze. Czy to, czego się dowie zburzy jej światopogląd czy, wręcz przeciwnie, wyzwoli ją? 

Drugi wymiar czasowy w książce, to wrzesień 2011 roku. Na Upper West Side, Taryn Michaels oszukuje samą siebie, wmawiając sobie, że jest w pełni spełnioną kobietą. Lubi swoją pracę w sklepie i uwielbia spędzać czas z córką, którą wychowuje samodzielnie. Wszystko zmienia się, kiedy natrafia na wiekowe zdjęcie opublikowane w czasopiśmie. Wówczas mierzy się z bolesnym wspomnieniem – jej mąż zginął podczas ataku na World Trade Center. W tę historię także "zamieszany" jest nagietkowy szal. Jak ta historia wiąże się z wspomnieniem roku 1911?

Zapowiedź książki bardzo mnie zaintrygowała. Zupełnie nie żałuję, że zdecydowałam się przeczytać tę książkę. Jej historia jest piękna i bardzo wzruszająca. W sposób kobiecy, delikatny mówi o tęsknocie, która ma wiele wymiarów. Pokazuje, że niezależnie od czasów w jakich żyjemy, najważniejsza jest miłość, a tęsknota za najbliższymi, zawsze boli równie mocno. Autorka naprawdę w piękny sposób połączyła historie kobiet, które miały w ręku śliczny szal z wzorem nagietków. Nie zawsze przynosił on szczęście, splatał jednak ludzkie losy w taki sposób, aby sami przekonali się, czym dla nich jest szczęście i czy szukają go w odpowiednim miejscu. 


To naprawdę wciągająca, zaskakująca opowieść, która przynosi niespodziewane zakończenie. Wzbudza duże emocje, sprawia, że płyną łzy. Autorka świetnie przeplotła teraźniejszość z przeszłością, i uświadomiła, jak wiele łączy główne bohaterki. Inne czasy, ale zawsze jedno lekarstwo...MIŁOŚĆ.

Bardzo Wam polecam tę piękną książkę. 
A za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu

środa, 12 lipca 2017

Magdalena Witkiewicz "Opowieść niewiernej"

I będziemy żyli długo i szczęśliwie.. Tak myślą chyba wszyscy zakochani, którzy decydują się, by wspólne życie połączyć węzłem małżeńskim. Niestety, nie każdy ślub gwarantuje szczęśliwe życie u boku ukochanej osoby. Przekonała się o tym Ewa - bohaterka powieści Magdaleny Witkiewicz "Opowieść niewiernej". Sama podjęła decyzje, które zaważyły na losach jej związku, ale czy przyniosły one szczęśliwe zakończenie? Zapraszam.

Źródło: http://www.empik.com/opowiesc-niewiernej-witkiewicz-magdalena,p1124408028,ksiazka-p


Kiedy Ewa bierze ślub z Maćkiem, przekonana o tym, że to kolejny krok na drodze do ich wspólnego szczęścia. Dla niej jest spełnieniem marzeń, dla niego racjonalnym krokiem, między innymi do tego, by wspólnie się rozliczać. Ich małżeństwo nie wygląda, jak to o którym po cichu marzyła Ewa. Mąż całymi dniami w pracy, coraz mniej czuły, bardziej mechaniczny, coraz częściej wymawiający się zmęczeniem, ona tęskniąca za bliskością i namiętnością. Myślała, że połączy ich dziecko. Kiedy zaszła w ciążę wydawało się, że obydwoje są bardzo szczęśliwi, jednak, kiedy Ewa je straciła, okazało się, jak złudne było szczęście ze strony Maćka. Po raz kolejny w jego grafiku brakowało miejsca na czas dla żony, która źle znosiła swoją stratę... Na szczęście, w końcu Ewa się pozbierała. Dużą rolę w tym odegrała jej przyjaciółka Gośka. Nie mąż, ale przyjaciółka... 

W życiu Ewy pojawia się jednocześnie przyjaciel i kochanek z czasów młodości. Kobieta coraz bardziej samotna w swoim małżeństwie, z pełną świadomością wpada w ramiona Pawła, zdradzając tym samym swojego męża. To tylko seks, bez zobowiązań, w końcu nic nie wie o życiu Pawła poza tym, że prowadzi agencję nieruchomości. Z kolei Michał staje się jej powiernikiem. To on dowiaduje się o wielu rzeczach, o których Maciek nie ma czasu i ochoty słuchać, ponieważ coraz bardziej pochłonięty jest budową domu dla niego i Ewy pod Krakowem. Ale ona nie chce wyjeżdżać z Gdańska... Nowa praca, motyle w brzuchu, bycie dla kogoś atrakcyjną i piękną, mocno buduje jej poczucie wartości. Mąż nie jest już całym jej światem... Czy Ewa będzie umiała podjąć dobre dla siebie decyzje i uratuje jeszcze swoje małżeństwo?

"Opowieść niewiernej" pokazuje, jak różnie małżeństwo odbieramy my kobiety i mężczyźni. Czymś innym jest dla nas wspólne spędzanie czasu, czymś innym poświęcenie dla rodziny. Nie każdy człowiek ma takie same potrzeby bliskości, nie tym samym jest dla nas namiętność. Historia Ewy pokazuje jednak, że czasami walka o związek bywa walką z wiatrakami. Mężczyzna wydaje się słuchać, ale zupełnie nie słyszeć błagań swojej żony, aluzji i pretensji. Przecież on wszystko robi dla nich. A, że przy okazji nieco się od siebie oddalili... z czasem wszystko wróci do normy. Warto jednak zauważyć, że z czasem wielu rzeczy już nie udaje się odbudować. Czas tylko zabliźnia rany, nie leczy ich, a więzi łączące małżonków mocno się osłabiają, zwłaszcza jeśli któreś z nich doświadcza, że można żyć inaczej... Pojawienie się trzeciej osoby nie gwarantuje szczęście, ale zaburza relacje małżeńskie tak mocno, że często nie ma już do czego wracać. Mimo powrotów, trudno naprawdę wybaczyć...

Z wielką przyjemnością wróciłam do tej książki. To od niej zaczęła się moja przygoda z twórczością Magdaleny Witkiewicz. Tym razem wysłuchałam jej w audiobooku. Po raz kolejny uświadomiła mi wiele rzeczy. Sądzę, że każdemu czytelnikowi i czytelniczce uświadomi, jak ważna jest praca nad związkiem, nad bliskością i tym, by nie zatracić samego siebie tylko po to, by uszczęśliwić partnera. Nie warto robić nic na siłę...

Polecam :)

poniedziałek, 10 lipca 2017

Bruce Porter "Uwikłana"

Mam dla Was coś nowego. Literatura faktu. Były u mnie już taki pozycje, ale jakiś czas temu. Dzisiaj wracam z taką książką. "Uwikłana" Bruca Portera to oparta na faktach elektryzująca opowieść, która przedstawia życie kobiety uwięzionej między dwoma światami, która niebezpiecznie balansuje na krawędzi. To prawdziwa historia królowej narkotykowego imperium, która zaczęła pracować jako tajna agentka. Zapraszam!



Pilar jest kobietą pochodzącą z wyższych kolumbijskich sfer, kształciła się w Europie. Cechuje ją mieszana nieodpartego uroku i wdzięku, a jednocześnie bezwzględnej przebiegłości. Od zawsze pociągało ją to, co zakazane, zwłaszcza nieodpowiedni i niebezpieczni mężczyźni. To właśnie przez nich Pilar zostaje uwikłana w handel kokainą w jednym z największych światowych karteli, stając później na czele organizacji.

Po dwóch nieudanych małżeństwach i trudnej ucieczce z narkotykowego świata Pilar osiedla się z dziećmi na Florydzie. Spokojne życie zakłóca były mąż, który w zamian za obietnicę skrócenia wyroku wydaje jej nazwisko rządowej agencji walczącej z narkotykami.
Kobieta zostaje zmuszona do infiltracji niebezpiecznego kartelu w ramach akcji „Operacja Księżniczka”, której celem miało być przechwycenie dziesiątek milionów dolarów i kokainy wartej pół miliarda dolarów. Wciela się w swoją rolę tak dobrze, że zostaje porwana przez  kolumbijskich partyzantów. Czy ktoś ją ocali, zanim porywacze odkryją, że mają w swych rękach tajną agentkę? Gdyby nie fakt, że to prawdziwa historia spisana przez Portera, można by uznać ją za świetny scenariusz filmowy. A okazuje się, że to właśnie życie pisze takie scenariusze...


Trzeba przyznać, że książka to naprawdę świetna dziennikarska robota. Widać, że Porter bardzo wnikliwie prześledził życiorys głównej bohaterki i dotarł do wielu osób, aby ta historia była ciekawa, barwna, ale przede wszystkim prawdziwa. Z detalami pokazuje koleje losów Pilar od najmłodszych lat, jej małżeństwo, rodzinę, ale także świat, w którym przemyca się wiele kilogramów kokainy do USA, kiedy było to tak bardzo modne w latach 70-tych i 80-tych XX wieku. To istna kokainowa epidemia, która sprawiała, że narkotyki były tak łatwo dostępne, dosłownie na każdym rogu, a wszystko to pod nosem policji, dla których pomoc Pilar okazała się nieoceniona. Fakty poparte cytatami sprawiają, że opowieść Portera jest wiarygodna i wciągająca. A kobieta taka jak Pilar wydaje się być pociągająca, ale i niebezpieczna, choć jednocześnie delikatna. Te czasy masowych przemytów już minęły, warto jednak poznać tę historię.

Książkę polecam zwłaszcza osobom, które lubią literaturę faktu, bo pewne jest, że się nie zawiodą. Pióro Bruca Portera jest po prostu dobre. Ale polecam ją także tym, którzy mają ochotę na coś sensacyjnego i trzymającego w napięciu, bo takie emocje też na pewno tutaj odnajdą.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu :)

Vi Keeland "MMA Fighter. Szansa"

Dzisiaj mam dla Was propozycję od Wydawnictwa Kobiecego. Po raz kolejny w moje ręce wpadła gorąca historia od Vi Keeland o zawodnikach MMA, tym razem książka ma tytuł "Szansa". Czy ludzie, którzy znają się z przeszłości mogą być razem, mimo tajemnic i jeszcze nie zabliźnionych ran? Zapraszam.





Liv Michaels jest na najlepszej drodze do szczęścia. W końcu otrzymała fantastyczną ofertę pracy jako dziennikarka i czuje, że spełnia się niemal na każdym polu. Co prawda nie znalazła miłości, ale nauczona przykrym doświadczeniem nie ma w planach romantycznych uniesień, czuje, że skrzydła niosą ją tak, że może osiągnąć wszystko, czego chce. I wtedy ponownie spotyka Vinc'a...

Vince „Niezwyciężony” Stone jest fantazją niejednej kobiety. Przystojny, niezwykle pociągający zawodnik MMA wzbudza powszechne pożądanie. Choć nie wierzy w miłość, potrzeby kobiet przedkłada nad własne – przynajmniej w łóżku. Zbliża się najważniejsza walka w jego karierze, więc nie może się rozpraszać, jednak spotkania po latach Olivii bardzo miesza mu w głowie...

Tak się składa, że ta para miała już ze sobą do czynienia. Kiedyś łączyły ich nietypowe stosunki, ale zostały bezprecedensowo przerwane. W czasach licealnych młodzi zbyt się poranili, aby rozstać się w przyjaźni. Niektóre sprawy pozostały niedokończone, a niektóre rany rany wciąż niezabliźnione... Kiedy drogi Vince’a i Liv przecinają się ponownie, trudne do określenia napięcie wisi w powietrzu. Nieufność i zaskoczenie miesza się z niepohamowanym pożądaniem. Trudno jednak zapomnieć o tym, co było, skoro serce wciąż reaguje żywo i boleśnie..
Nie da się ukryć, że przeszłość pozostawia trwały ślad w naszej osobowości, choć czasami usilnie staramy się o niej zapomnieć. Widać to szczególnie w zachowaniu naszych bohaterów. Mimo magnetycznej siły przyciągania, coś ich od siebie odpycha, tak, jakby chcieli się chronić, albo los chciał z nich zadrwić...

Nie ulega jednak wątpliwości, że to kolejna bardzo gorąca lektura od Vi Keeland, która rozpala zmysły. Nie jest na pewno arcydziełem, ale zdecydowania na tym polega jej urok. Czyta się ją lekko, szybko i przyjemnie. Mnóstwo w niej skrajnych emocji, niekoniecznie sportowych, ale na tyle silnych, że czytelnik musi je odczuwać. Książka nie jest też wolna od trudnych tematów, dotyczących głównie narkotyków, ale to też wzbudza w czytelniku dreszczyk emocji. Fajnie też, że autorka wspomniała bohaterów z poprzedniej części, że ich historie zazębiają się z historią Vinc'a. Nie ma jednak konieczności znajomości pierwszego tomu, aby sięgnąć po "Szansę". Mam wrażenie nawet, że druga część prezentuje się lepiej od pierwszej. 

Jeśli macie jakiś wolny wieczór, to warto spędzić go w towarzystwie bohaterów Vi Keeland, obok których zdecydowanie nie można przejść obojętnie. Zwłaszcza w moim przypadku, jeśli chodzi o mężczyzn ;) Zerknijcie tylko na okładkę... Polecam!


Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu :)